9 listopada 2013

Pierwsza wi@domość
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Dziś dokładnie mijają cztery lata od dnia, kiedy Osobisty wysłał do mnie pierwszą wiadomość. Gdyby wtedy, ktoś powiedział mi, że to jest mój przyszły mąż - nie uwierzyłabym. Pamiętam Naszą pierwszą randkę, która miała miejsce w lutym, tuż po moim egzaminie poprawkowym z psychologii rozwoju, spacer po molo, gdzie oczywiście dwa razy wywinęłam orła, bo było ślisko. Deszczowy marzec, kiedy to Osobisty przyjechał do mnie na stancję z butelką wina. Smak gorącej czekolady w pierwsze walentynki. Słoneczny czerwiec, spacer po plaży, i zapach deszczu na początku lata.

Były setki chwil, do których czasami wracam myślami. Jeszcze więcej emocji, słów i rozmów, które tak naprawdę tworzą fundament Naszego związku. Pamiętam ten czas, kiedy Osobisty mieszkając jeszcze w akademiku, szukał wolnej kuchni, po to, aby w spokoju ze mną porozmawiać. Gdy opowiadał mi co się dzieje za oknem. Potrafiliśmy rozmawiać godzinami, o wszystkim, i o niczym.

I te rozmowy Nam pozostały. Czasami bywa tak, że spędzamy ze sobą pod rząd ponad tydzień, dzień w dzień; a czasami przed dwa tygodnie tylko rozmawiamy przez telefon. Ostatnie cztery lata przyniosły wiele zmian w moim życiu, to właśnie dzięki Nim jestem na swój sposób szczęśliwa.

10 komentarzy

  1. kiedy to czytam... mam wrażenie jakbyś opisywała moją historię ;)
    my również zaczynaliśmy 5 lat temu związek na odległość i te telefony...
    wspomnienia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Związek na odległość :)
      Dużo trzeba cierpliwości w tym wszystkim :)

      Usuń
  2. U nas było podobnie :) to była bardzo miła wiadomość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz częściej spotyka się właśnie "takie" związki :)

      Usuń
    2. Ciekawe jakby nie było Internetu jakbyśmy się poznali

      Usuń
    3. Tego to już nie wiem :)

      Usuń
  3. Ojj wpis przywołał w mojej pamięci nasze początki... fajnie, miło, sentymentalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życie potrafi nas zaskoczyć :) Miło się czyta takie pozytywne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Czasami nie wiadomo, co przyniesie kolejny dzień. :)
      Pozdrawiam

      Usuń

TOP