26 grudnia 2013

Święta, święta, i po Świętach...
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Poprzedni wpis był bardzo szybki, dlatego też dziś - chciałabym Wam wszystkim serdecznie podziękować zarówno za życzenia urodzinowe, jak i świąteczne. Ostatni okres przedświąteczny był czasem dość intensywnym, bowiem musieliśmy wykorzystać Nasz kupon z Grouponu, który tuż przed świętami tracił swoją ważność.

Na kilka dni wraz z Osobistym przenieśliśmy się do uroczego miasteczka w województwie wielkopolskim, którego cechą charakterystyczną były przede wszystkim jeziora, a zwłaszcza to, wzdłuż którego biegła promenada. Wyjazd był jak najbardziej udany, nielimitowane korzystanie z sauny, sali fitness oraz sali relaksu. Jedno jest pewne naładowaliśmy swoje akumulatory.



Po powrocie do domu wpadłam w wir przygotowań świątecznych: ostatnich porządków oraz gotowania; oczywiście gdzieś pomiędzy szukałam czas na zapakowanie wszystkich prezentów. Całe Święta spędziłam w domu wraz z rodziną, a wczoraj późnym popołudniem przyjechał Osobisty. Spędziłam kilka dni z moim ukochanym chrześniakiem i niezastąpioną bratową, to był udany czas rozmów do późnych godzin i śmiechu. Zarówno wigilijny, jak i wczorajszy wieczór spędziłam wraz z bratową skacząc przed x-boxem, i wiecie co? To jest lepsze niż siłownia z fitnessem razem wzięte - zakwasy na drugi dzień murowane.


Przed Nami teraz Sylwester, wraz z Osobistym wybieramy się do teatru.
A Wy co będziecie robić w ostatni dzień tego roku?

P.s. Tuż przed świętami byłam na kontroli u dietetyczki, i choć straciłam  3,5 kg, to poleciało mi 8 cm (5 cm w talii i 3 cm w biodrach).


7 komentarzy

  1. Gratuluję utraconych kg i cm :) u mnie obawiam się że sporo przybyło tu i ówdzie no ale...
    jak co roku jedno z postanowień noworocznych dotyczyć będzie diety :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo chudniesz, ale jak się domyślam to tarczyca?
    Ładnie mieliście nad tym jeziorem i podsunęłaś mi świetny pomysł! Teatr :) Muszę poszukać ofert bo my nie mamy żadnych planów (co mojemu wcale nie przeszkadza :P ) a chciałabym pojechać gdzieś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj jak ja Wam zazdroszczę, ale przydałby mi się taki wypad...

    OdpowiedzUsuń
  4. To fajnie, że odpoczęliście, zrelaksowaliście się :) Podoba mi sie to zdjęcie nad jeziorem :) lubie takie klimaty i widoki :)
    Ja ostatni dzień w tym roku spędzę prawdopodobnie w domu ;]
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny taki wypad :)

    Fajnie że wróciłaś do blogosfery :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję zrzucenia wagi, bo mi się przytyło po Świętach:(

    zagubiona

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się cieszę, że wróciłaś:).
    Gratuluję spadku wagi:)

    OdpowiedzUsuń

TOP