22 lutego 2014

Przestrzeń
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Jako nastolatka uwielbiałam wokół siebie "twórczy" bałagan, jednak wraz z czasem wszystko się zmieniło. Lubię, gdy w mojej przestrzeni jest porządek, wszystko jest ułożone i ma swoje miejsce. Dzięki temu, gdy coś szybko potrzebuję jestem w stanie bez problemu znaleźć. Wiadomo, że nie zawsze od razu odkładam rzeczy na dane miejsce, ale z reguły co drugi dzień znajduję piętnaście minut, aby poukładać to, co trzeba. Dlatego lubię wszystkie organizery, wiklinowe koszyki i ozdobne kartony, w których można przechowywać różne drobiazgi. Nie jestem pedantką, po prostu lubię w swoim otoczeniu porządek, oraz gdy wszystko ma swoje miejsce. 

Za kilka dni ruszamy z Osobistym z remontem, o którym już niejednokrotnie Wam wspominałam. Zależy nam na tym, aby wszystko zorganizować w ten sposób, aby było wystarczająco miejsca na wszystkie nasze rzeczy, a jednocześnie, żeby nie zagracać wnętrze niepotrzebnymi elementami.

Mamy nadzieję, że pomimo tego, iż jesteśmy nowicjuszami w kwestiach remontowych to sprawnie się z tym wszystkim uwiniemy. Najbardziej jednak chyba obawiamy się tego, co znajdziemy pod tapetami. Dzisiaj już w piątek, w poniedziałek wstaję o piątej rano i ruszam do Osobistego. A w niedzielę - nacieszę się jeszcze moim cudownym chrześniakiem, który rośnie jak na drożdżach.

3 komentarze

  1. Ja też lubię porządek i wszelkie dodatki, akcesoria, które są przydatne w jego utrzymaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Współczuję Wam rajdu po sklepach typu Castorama, Leroy Merlin itd. To strasznie męczące ;) Ale jakże przyjemnie jest oglądać efekt końcowy.. Pomijając paragony.

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie porządek to rzecz święta ;)
    można nawet powiedzieć, że małą ze mnie pedantka ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP