29 marca 2014

Buty do ślubu
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Był taki czas, kiedy na blogu poruszyłam temat butów do ślubu, a potem temat ucichł. Po nieudanym zakupie przez Allegro, i przejściu nie jednej galerii miałam wrażenie, że nie znajdę idealnych butów na ten dzień. I tutaj dużą niespodziankę, zrobił mi mój chrzestny, który kupił mi dwie pary butów.

Pierwsza para to jedenastocentymetrowe szpilki w kolorze beżowym z różowymi dodatkami. Buty są ładne i ślicznie prezentują się na nodze, nie mówiąc już o tym, że w nich mam aż 170 cm wzrostu, i jestem wtedy tylko 16 cm niższa od Osobistego.


Druga para to, piękne czółenka w kolorze pudrowego różu na siedmiocentymetrowym obcasie (słupku). Są znacznie wygodniejsze od pierwszej pary, jak na razie jestem na nie najbardziej zdecydowana.


Jednak wiedząc, że w przeciągu kilku ostatnich lat odzwyczaiłam się od noszenia obcasów jestem świadoma tego, że nie wytrzymam całej nocy na wysokim obcasie. Od pewnego czasu intensywnie rozmyślałam o tej sprawie, a dziś, całkiem niespodziewanie kupiłam skórzane buty, które mają około 2,5 - 3 centymetrowy obcas, i co najważniejsze są bardzo wygodne. Z wyglądu nie są siódmym cudem świata, jednak w tym przypadku stawiam przede wszystkim na wygodę, w końcu chcę przetańczyć całą noc. Sukienka będzie długa, więc i tak nie będą widoczne. 


Niby to tylko jeden dzień z mojego życia, jednak chciałabym, żeby było nie tylko idealnie, ale również chciałabym się czuć wygodnie i komfortowo podczas zabawy weselnej. Wiecie, że zostały już tylko dwa miesiące? Jednak w tym momencie powinnam się bardziej koncentrować na obronie, aniżeli na przygotowaniach do ślubu.

14 komentarzy

  1. dobry pomysł z tymi bucikami na zmianę, lepiej przetańczyć całą noc wygodnie, niż potem przez tydzień leczyć obtarte stopy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to! Właśnie tym się sugerowałam :)

      Usuń
  2. Śliczne te pierwsze buty, chociaż pozostałe też mi się podobają. Jednak najważniejsza wygoda :) Co z tego, że będą ładne, jak możesz w nich nie wytrzymać.. Skoro suknia będzie długa, to każde możesz założyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak rozejdę te pierwsze buty to się na nie zdecyduję do kościoła :)

      Usuń
    2. Mnie się najbardziej podoba ta para z drugiego zdjęcia.
      PS. Lubię te Twoje "ślubne" wpisy.

      Usuń
    3. Mi też ! Bo są takie po prostu proste :)

      Usuń
  3. Ja pod koniec swojego wesela tańczyłam w adidasach, bo skręciłam kostkę :) Jednak oczywiście Tobie tego nie życzę. Ja też nie lubię wysokich obcasów, więc zawsze musze mieć niskie buty, chociaż sama jestem mała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że mnie coś takiego nie spotka. Chociaż ostatnio z krawcową żartowałam, że pójdę w trampkach ;)

      Usuń
  4. Buty z drugiego zdjęcia piękne są:) Wszystkie sa ładne, ale te najbardziej przypadły mi do gustu:). Ja w swoich butach wytrzymałam do oczepin, do momentu kiedy nie zostały mi zdjęte z nóg:) Potem zaczełam odczuwać dyskomfort, ale dałam radę wytrzymać, za dużo się działo i nie myślałam o bolących nogach:) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się te najbardziej podobają; są przede wszystkim proste i eleganckie :)

      Usuń
  5. Oj, pamiętam, że też największy problem miałam z butami. Tylko ja na boso mam już 175, więc zbyt wysokie odpadały. Co prawda w zapasie mam do męża kilkanaście cm, ale i tak na szpilach czuję się jak wieża ciśnień. ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to bardzo wysoka jesteś! Ja jestem kurdupel (całe 159 !) - po tacie, który również był mniej więcej mojego wzrostu. Niestety mężczyźni ze strony mojego taty nie byli wysocy. Ja ubiorę pewnie te drugie, siedmiocentymetrowe; a później zamienię je na te niskie.

      Usuń
  6. Nie chcę być złą wróżką, ale z własnego doświadczenia wiem, że zmiana obuwia niewiele pomaga. Bo zazwyczaj zmieniamy, jak już stopy bolą ;) Przyzwyczaj nogi do nich wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj staram się :) Śmigam w nich po całym domu :) Dlatego myślę, że obuwie zmienię zanim przekroczę "stan krytyczny" :)

      Usuń

TOP