21 marca 2014

Pierwszy taniec
(ARCHIWUM)

   WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

   Jeszcze na samym początku przygotowań do ślubu, mieliśmy z Osobistym plan zapisania się na kurs tańca. Niestety czas, a raczej jego brak na tyle zmienił nasze plany, i tym sposobem będziemy próbowali sami stworzyć coś ciekawego. Jesteśmy kreatywni, więc mamy nadzieję, że sprostamy temu zadaniu.

   Dziś korzystając z wolnej chwili przed wyjazdem Osobistego, włączyliśmy odpowiednią muzykę i próbowaliśmy swoich sił w walcu. Na początku, oczywiście zamiast skoncentrować się na czymkolwiek, to śmiałam się z tego jak śmiesznie nam to wychodziło. Nie wiemy co nam wyjdzie z tego wszystkiego. Tymczasowo ogólny plan mamy, tylko tak naprawdę brakuje nam miejsca, gdzie moglibyśmy ćwiczyć. Pojawiały się różne pomysły, część ich wdrożyliśmy robiąc małe przemeblowanie w salonie, ale niestety u Osobistego nie będziemy mieli tyle miejsca jak w moim rodzinnym domu, więc pewnie wybierzemy się do ogrodu. A jak! 

   To właśnie dzięki tym dzisiejszym spontanicznym tańcom, przypomniało mi się, że jak miałam około sześciu, siedmiu lat mama włączała w kuchni kasetę w magnetofonie i tańczyliśmy całą trójką. Piosenka, która po dziś utkwiła mi w pamięci z tamtych czasów to "Acapulco". Ktoś z Was może ją kojarzy?

   Od pewnego czasu również zastanawiamy się z Osobistym nad piosenką do pierwszego tańca, i jak na razie najbardziej jesteśmy przekonani do utworu Michael'a Boltona "When a man loves a women".

Za kilka godzin jadę do krawcowej. :)
Do napisania!

P.s. Oczywiście w trakcie swoich "spontanicznych" zmian, nie wiem dlaczego straciłam adresy Waszych blogów.

24 komentarze

  1. Uwielbiam takie podejście ! :)
    Utwór znany, nawet bardzo, ale mnie moja pokrętna dusz podpowiadałaby innego Michaela. Konkretnie Buble ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nad nim też się zastanawiałam :) Ma piękny głos :)

      Usuń
  2. Acapulco! znam :D
    A piosenka Boltona - piękna, można się rozmarzyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. My na nasz pierwszy taniec wybraliśmy bardzo ważny dla nas utwór Stinga: Fields of Gold. Również w planach był kurs tańca, ale ostatecznie przećwiczyliśmy parę razy przed ślubem i wyszło wszystko bardzo dobrze :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też właśnie mamy taki zamiar. Niestety nadmiar obowiązków uniemożliwił Nam zapisanie się na kurs :) Ale myślimy, że będzie dobrze :)

      Usuń
  4. Piękna piosenka, stworzona na takie okazje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) Zresztą DJ zamieścił ją na liście ze swoimi propozycjami :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Nam też się właśnie spodobała :)

      Usuń
  6. Piekna piosenka :) ale ja tego slubnego szalenstwa nie ogarniam zupelnie. Moze dlatego, ze jakos nigdy mnie do tego nie ciagnelo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś tam z Osobistym nie myśleliśmy o weselu, jedynie o jakimś uroczystym obiedzie w najbliższymi w restauracji, jednak w ostateczności podjęliśmy inną decyzję. Mam nadzieję, że obydwoje będziemy się przednie bawić na naszym weselu :)

      Usuń
    2. Na pewno bedziecie! Bo choc sie nie znam to wydaje mi sie, ze pieknie to rozplanowaliscie :)
      My jesli juz to tez uroczysty obiad... Choc ja ostatnio to w ogole mam przeblyski " a po co slub?" :p

      Usuń
    3. Wiesz, ślub to poważna decyzja :) I trzeba po prostu tego chcieć, a jeżeli ktoś jego nie potrzebuje, to po co zawracać sobie tym wszystkim głowę :)

      Usuń
  7. Ale mi się wzięło na wspominki po przeczytaniu Twojego posta :)
    Nasz pierwszy taniec to był całkowity spontan :)
    Gad potrafi tańczyć bardzo dobrze, przez wiele lat trenował...ja natomiast mam dwie lewe nogi :) Wkurzał mnie swoim mądrowaniem w tańcu dlatego nie ćwiczyliśmy wcale :P Wróóóccc ćwiczyliśmy w dniu ślubu, z samego rana...ale szlag mnie trafiał, więc szybko przestaliśmy :)
    W gruncie rzeczy wyszło nam wszystko naprawdę fajnie :)
    A pierwszy taniec wykonaliśmy do utworu Seweryna Krajewskiego, Wielka Miłość :)
    Mój sąsiad dla odmiany tańczył ze swoją narzeczoną na wjeździe od garażu :):)
    Pozdrawiam wiosennie i życzę udanych przygotowań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas to wygląda w ten sposób, że jesteśmy średni w tych kwestiach, ale myślę, że ogarniemy temat pierwszego tańca; mamy jeszcze trochę czasu. Wjazd do garażu? Świetne miejsce ! :) My z Osobistym mamy w planie tańczyć na łące, myślę, że to nietypowe miejsce, ale świetna zabawa! :)

      Usuń
  8. Świetna jest ta piosenka, ponadczasowa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tak powiedzieć. Decyzji jeszcze ostatecznie nie podjęliśmy, ale jeżeli nie znajdziemy nic lepszego, to ta piosenka będzie nam towarzyszyć podczas pierwszego tańca.

      Usuń
  9. piosenka na pierwszy taniec idealna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piosenka bardzo dobra! Moja kuzynka- w zeszłym roku brała ślub i tak długo szukała czegoś oryginalnego, piosenki, której jeszcze nie było na weselach z naszego kręgu i tak trafiła na piosenkę disneya, nie wiem teraz jaka to była konkretnie, ale wiem, że bardzo wzruszająca i piękna :). My tak robimy! Tzn tańczymy w trójkę z Tymusiem :) tylko głównie to ja "śpiewam" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre piosenki Disneya są naprawdę piękne i urocze, i często również mają jakieś większe przesłanie :)

      Usuń
  11. Ten czas tak szybko ucieka, za niedługo chwilę będziecie małżeństwem, uczcie się siebie w akceptacji, bo życie jest jak taniec, aby pięknie w nim wypaść należy współgrać...
    Pozdrawiam serdecznie
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. Teraz moja Panna K rozważa zapisanie się na kurs tańca :) my z Panem Poślubionym sami ułożyliśmy układ i jakoś daliśmy radę :D

    OdpowiedzUsuń

TOP