3 marca 2014

Podsumowanie lutego
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Nie wiem kiedy minął luty, był na tyle intensywny, że dni uciekały w bardzo szybkim tempie jeden za drugim. Ogólnie działo się bardzo wiele, jak w poprzednich miesiącach. 

Napisałam w końcu pracę magisterską, i w dalszym ciągu czekam, aż promotorka przeczyta całość i dostanę informację zwrotną odnośnie tego, czy mam coś poprawiać, czy też nie. Gdy tylko uporałam się z tym, zaczęliśmy z Osobistym intensywne przygotowania do remontu...

Niestety czas trwania remontu, wydłużył się w czasie i musieliśmy na niego znacznie więcej czasu niż przewidywaliśmy na samym początku.

Same przygotowania trwały bardzo długo, a przygotowanie podłoża pod farbę strukturalną okazało się bardzo czasochłonne - jednak efekt, pomimo wątpliwości jest śliczny. Te osoby, które obserwują mnie na Facebook'u (klik) mogły już wcześniej zobaczyć efekty naszej pracy.

Zajęliśmy się również dalszymi przygotowaniami do ślubu i w końcu wysłaliśmy zaproszenia ślubne. A dla tych, którzy są w trakcie szukania zaproszeń idealnych odradzam firmę Amelia Weeding. Zaproszenia są śliczne, ale kontakt z firmą i czas oczekiwania wydłużył się podwójnie, a do tego doszła błędna realizacja zamówienia.

Natomiast ostatni dzień miesiąca był okazją do spotkania się z rodzeństwem Osobistego, i świętowaniem ukończonego remontu, który na swój sposób nas wykończył. Gdyby nie pomoc brata Osobistego, to składanie mebli nie zajęłoby nam dwa dni, tylko co najmniej cztery.

A marzec? Będzie mijał pod znakiem przygotowań do obrony dyplomu i załatwiania całej papierologii związanej ze ślubem. Za kilkadziesiąt minut jadę do swojej krawcowej na pierwszą przymiarkę sukni ślubnej. Nie mogę się doczekać tego momentu, kiedy w końcu będę mogła ją założyć. A dziś wieczorem, w końcu nadrobię zaległości na Waszych blogach...

18 komentarzy

  1. Niestety facebook ma to do siebie, że często nie wyświetla wszystkich postów każdemu, ja np nie widziałam ani jednego od Ciebie :(.
    W każdym razie cieszę się, że remont się skończył, przytulnie macie! Powodzenia na przymiarce i daj znać jak poszło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz - jest jeszcze wiele do dokończenia, można powiedzieć, że to co zostało zamieszczone na zdjęciach to stan surowy. :) Myślę, że z czasem nasza sypialnia będzie zupełnie inaczej wyglądała :)

      Usuń
  2. ale smakowitości widzę tam na stole, ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pamiętam, że styczeń był dla Ciebie bardzo udany. Luty teraz też:) Oby tak dalej:) Wasza sypialnia prezentuje się bardzo przytulnie. Życze powodzenia w dalszych przygotowaniach do ślubu! Informuj nas na bieżąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzec też będzie pełen spraw do załatwienia - mam nadzieję, że wszystko pójdzie sprawnie ! :)

      Usuń
  4. Ach, ile się działo! A z reguły luty to taki ospały i nudny miesiąc... Dobrze, że praca magisterska z głowy i można się skoncentrować na ważniejszych sprawach ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działo się bardzo wiele, rzeczy o których postanowiłam napisać to te najważniejsze i najistotniejsze dla mnie. Nie wiem czy jakikolwiek miesiąc do ślubu będzie dla mnie nudny :)

      Usuń
  5. To i tak z remontem się szybko uporaliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie w tydzień, ale to tylko jeden pokój - na początku myśleliśmy, że w tydzień uporamy się jeszcze z kuchnią i przeliczyliśmy się :)

      Usuń
  6. ładnie ładnie i sporo tego wszystkiego u Ciebie :)
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten rok jest dla mnie bardzo intensywny, przynajmniej jego pierwsza połowa :)

      Usuń
  7. Ostatnie zdjęcie już na myśl mi przywodzi grillowanie w wakacje :D Pogoda jest piękna na razie ale jak spadnie śnieg w kwietniu to wszystko szlak trafi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śnieg w kwietniu? Nie będzie tak źle - nie może ! :)

      Usuń
  8. Ale kolorowe jedzonko - aż sie głodna zrobiłam ;)
    Z remontem widzę, że do przodu ;)
    Fajnie, ciekawa jestem tej Twojej sukni ślubnej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się w końcu uszyje, to na pewno zamieszczę zdjęcie :)

      Usuń

TOP