2 maja 2014

Jaki zapach wybrałam na swój ślub?
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Dzisiejszego popołudnia odebrałam od kuriera paczkę, a wraz z nią zapach, który w ostateczności wybrałam na swój ślub. Jak to zazwyczaj bywa, nie zdecydowałam się na żaden zapach, który brałam pod uwagę. Podczas ostatniego pobytu w drogerii Rossmann moje serce podbił zapach Mexx Pure - okazał się świeżym oraz delikatnym zapachem, które idealnie wpasował się w moje oczekiwania odnośnie tego, jak powinnam pachnieć tego dnia. Wiadomo, że będę się witała z gośćmi i tańczyła nie tylko z Osobistym, ale również z innymi, więc zapach nie powinien być nachalny.
Jednak zakup wspomnianej wody postanowiłam uczynić przez internetową drogerię Perfumy-Perfumeria (klik), ponieważ jak się okazało ceny są tam bardzo korzystne, bowiem za wodę o pojemności 50 ml zapłaciłam 62 zł. Nuty zapachowe to:
- linia głowy: żurawina, granat, mandarynka, malina,
- linia serca: kwiat tiary, lotos,
- linia podstawy: drzewo sandałowe, wanilia, piżmo.
Źródło: www.perfumy-perfumeria.pl
Podczas zakupów moją uwagę przykuła promocja (z której oczywiście skorzystałam) na jeden z klasyków Calvina Kleina - IN2U, który był w cenie 87 zł za 150 ml; jakiś czas temu w drogerii widziałam ten zapach za podwójną cenę o pojemności 100 ml. Nuty zapachowe to:
- linia głowy: grejpfrut, bergamotka i liście czerwonej porzeczki,
- linia serca: orchidea i biały kaktus,
- linia podstawowa: ambra, drzewo cedrowe i wanilia.
Źródło: www.perfumy-perfumeria.pl
Za swoje zakupy wraz z kosztami przesyłki zapłaciłam 161 zł, w drogerii stacjonarnej za takie zakupy zapłaciłabym około dwa razy tyle. Dla porównania w Douglasie CK IN2U kosztuje 219 zł/100 ml, natomiast Mexx 145 zł/50 ml.Obydwa zapachy są piękne i skradły moje serce (o ile coś takiego można napisać o zapachu).

Może któraś z Was korzystała już z któregoś z wspomnianych przeze mnie zapachów? Jeżeli tak, to zachęcam Was do zostawienia swoich opinii w komentarzach.

Udanego weekendu!

23 komentarze

  1. Nie miałam okazji ale z czystej babskiej ciekawości wybiorę się w przyszłym tygodniu do perfumerii i sprawdzę czym będziesz pachnieć :)

    3mam dalej mocno kciuki :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mexx nie moja nuta, IN2U lubię ;-) Chociaż najbardziej zakochana jestem w Miracle od Lancome ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miracle jest dla mnie natomiast za słodki na ten okres wiosenno - letni :)

      Usuń
  3. lubię Mexx - maja fajne kompozzycje :)

    pozdro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się ! :) Osobisty często używa Mexxa :)

      Usuń
  4. Właśnie uświadomiłam sobie, że nie pamiętam swoich perfum w dniu ślubu, koniecznie muszę sprawdzić na zdjęciach. Uwielbiam perfumy! Kiedyś mogłam esej napisać o większości znanych, dziś zatrzymałam się na zwykłym nike. Chyba dlatego, że wolę wydać tą kasę na Tymka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest, że w życiu zmieniają się cele. Jednak podczas tych całych poszukiwań doszłam do wniosku, że nawet najdroższy perfum nie zawsze jest na tyle trwały jakby sugerowała to cena... I taki klasyk jak Chanel nr 5 dla jednych jest pięknym zapachem to mi on po prostu nie odpowiada.

      Usuń
  5. W tygodniu idę po nowy flakonik swoich ulubionych perfum, więc przy okazji zobaczę jak pachnie Mexx:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnią wąchałam Davidoffa, o którym pisałaś na blogu :) Jest ładny choć czuję w nim jakąś ciężką nutę; dla mnie na zimę idealny - jednak na okres wiosenno - letni wolę coś lżejszego.

      Usuń
  6. Nie znam, ale lubię poznawać nowe zapachy ;D Trochę dziwnie to zabrzmiało ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję strzału w dziesiątkę i zapraszam do siebie na bloga ;)

      Usuń
    2. Nawet nie spodziewałam się, że trafię :)

      Usuń
    3. Jakkolwiek to zabrzmi to również to lubię. :)

      Usuń
  7. Niestety Ci nie pomogę. Nie używałam ani nie wąchałam tych zapachów.
    Ale nie wiem czemu wybrałabym Mexxa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tak zrobiłam! I bardzo się z tego cieszę, bo zapach jest taki jaki chciałam :)

      Usuń
    2. Jak będę w drogerii to sobie wąchne :-)

      Usuń
    3. To sobie wąchnij ;)

      Usuń
  8. Jestem również właścicielką Calvina Cleina - Into you :) Piękny zapach :) Dostałam go od faceta na urodziny ;)
    Wiele razy układałam sobie w głowie mój ślub, ale przyrzekam, że nigdy nie pomyślałam o perfumach na tą okazję :D W ogóle nie przyszło mi to do głowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś też nigdy nie myślałam o tym, żeby na ślub wybrać sobie jakiś konkretny zapach. Jednak pewnego dnia pojawił się pomysł, że chcę inaczej pachnieć niż na co dzień. W ten oto sposób rozpoczęłam swoją długą drogę to poszukiwania tych "idealnych".

      Pozdrawiam

      Usuń
  9. O matko wyjdę na idiotkę gdy powiem, że nie wiem jakie perfumy mam w szafce? cos tam dostałam.. ech
    Ale przyjemnie sie czyta. Wiesz to bedzie taki dopracowany ślub. nawet zapach-kurcze chyba Ci zazdroszczę -ale tak -pozytywnie wiesz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze - to tak, staram się dopracować każdy szczegół. Pomysł na inny zapach na ślub pojawił się pod koniec ubiegłego roku, ponieważ zdałam sobie sprawę, że nie chcę pachnieć tak samo jak wtedy kiedy jestem na uczelni, czy idę po zakupy do sklepu ;)

      Usuń
  10. Mam CK i baaardzo mi się podoba, choć ostatnio me serce skradł "Si" Armaniego ;) Nie miałam okazji wąchać Mexx ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP