20 maja 2014

Jedenaście dni
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Do ślubu pozostało jedenaście dni, a pamiętam jak jeszcze nie dawno pisałam, ile to jeszcze miesięcy, czy też tygodni zostało do Naszego dnia. Zostało jeszcze do załatwienia kilka spraw, ale mam nadzieję, że kiedy w końcu Osobisty do mnie przyjedzie, to szybko się z tym uporamy. Wczoraj zamówiłam bukiet ślubny, wiązankę dla świadkowej oraz butonierki dla Osobistego i świadka. Po długich rozmowach z florystką w ostateczności zdecydowałam się na bukiet z tradycyjnej róży oraz róży gałązkowej w różnych odcieniach różu; a dwa rodzaje róż dadzą ciekawy efekt wielkości poszczególnych kwiatów.

Dzisiaj również zamówiłam tort weselny, ośmiokilogramowy - nie znam się na tym, ale ponoć na 60 osób dorosłych + 10 dzieci powinien spokojnie wystarczyć. Zdecydowaliśmy się na trzy smaki: marcello, śmietanowo-truskawkowy oraz cappuccino. Zastanawiam się jeszcze nad wykończeniem tortu: czy wybrać masę marcepanową, czy też czekoladę.

Dziś odwiedziłam również moją fryzjerkę, do której chodzę od około 12 lat... Odświeżyłam kolor włosów, po długich naradach zdecydowałam się na mieszankę mlecznego oraz ciemnej czekolady. Kolor wyszedł idealny! Jednak siedząc "pod komputerem" z farbą na włosach, czułam jak oczy mi się zamykają.

Moje przygotowania do ślubu zmierzają powoli ku końcowi. Jednak cały czas mam nieodparte wrażenie, że o czymś zapomniałam... że coś umknęło mojej uwadze, i zapomniałam coś załatwić. Czas chyba zrobić listę i przeanalizować, czy wszystko jest dopięte na ostatni guzik.

A teraz, mam pytanie do Was... Otóż poszukuję jakiegoś cichego, spokojnego miejsca gdzieś na Mazurach, bądź nad morzem, gdzie po tej całej ślubnej gorączce moglibyśmy wybrać się na trzy dni i choć trochę odpocząć... Możecie polecić mi jakieś miejsce?

28 komentarzy

  1. Torty brzmią świetnie :) Co do pokrycia to masa marcepanowa jest bardzo słodka. Nie wiem czy do marcello będzie pasować.

    Mazury znam tylko od strony wody. Natomiast najbardziej spokojne miejsce nad morzem w jakim byłam to Wisełka. Białogóra też jest dość spokojna i nieduża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie zastanawiam się nad wykończeniem :)

      A Białogórę znam jak własną kieszeń... To jedno z moich miejsc :)

      Usuń
    2. Ja byłam po raz pierwszy rok temu. Odkąd Dębki stały się zatłoczone to szukamy różnych nowych miejsc :)

      Usuń
    3. Dębki odkąd pamiętam był zatłoczone :)

      Usuń
  2. Polecam ośrodek Grodno II (www.grodno2.pl). Jest w środku lasu, plaża jest prawie pusta (tylko ludzie z ośrodka). Cisza, spokój. Jedzenie na stołówce też bardzo smaczne. A jak zachce się typowych kurortowych atrakcji, to można podjechać do Międzyzdrojów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne miejsce, jednak trochę za daleko :)

      Usuń
    2. Nie wiedziałam, która część wybrzeża Cię interesuje. My w tym roku jedziemy obczaić Rowy i mam nadzieję, że nie będą tak tłoczone jak Dębki. Miło wspominam Jastarnię, ale to też spory kurort. Jedno bardzo klimatyczne miejsce, to www.gosciniecgaladus.pl Moi rodzice tam byli. Cisza, spokój, piękne miejsce. Bardzo sobie chwalili urlop tam, ale to nie nad morzem. Tyle co mi na myśl przyszło na hasło 'cisza i spokój' :)

      Usuń
    3. Spokojnie :) Ja też nie napisałam, która część mnie interesuje :)
      A gościniec - cudny ! :)

      Usuń
  3. na pewno wszystko jest idealnie dograne :) trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! :)
      Czy idealne, tego nie wiem...

      Usuń
  4. U nas na weselu mielismy mase marcepanowa, ktora ja osobiscie nie za bardzo lubie ze wzgledu na jej slodkosc. Gdybym miala wybor pewnie zdecydowalabym sie na czekolade.

    Co do Mazur to niestety nie pomoge.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro jest tak bardzo słodka, to chyba zdecydujemy się na czekoladę :)

      Usuń
  5. O to tuż tuż! Na pewno będzie to piękny dzień :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tylko nie padało! Niestety wczorajsze prognozy pogody pokazuję deszcz...

      Usuń
  6. Cichy zakątek niedaleko morza... toż to mój taras. ;) :)
    Żartuję oczywiście i niestety nie bardzo pomogę w tej materii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A propo tarasu.... To marzy mi się właśnie takie miejsce, gdzie na spokojnie można usiąść z kubkiem kawy i poczytać książkę :)

      Usuń
  7. Ciche miejsce... ja uciekam w wakacje na Strzyże koło Pułtuska do koła wędkarskiego nad Narwią. Natura, woda, łódka.... Ale chyba nie pomogłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejscówka z tego co piszesz jest świetna, właśnie na czymś takim mi zależy... Ale niestety do Pułtuska jest kawałek drogi :)

      Usuń
    2. Od nas jest około 120 km więc to bliziutko. W zeszłym roku tam byliśmy i było genialnie. 3 dni to maksimum by odpocząć i nie zacząć się nudzić :) My byliśmy tam tydzień, ostatnie dwa dni przy upale były już zbyt spokojne. Mój tata jest tam gospodarzem więc jak coś to śmiało :D Co prawda to nie kurort, ale jeśli chce się odmiany od codzienności i nowoczesności cywilizacji to jak najbardziej polecam.

      Usuń
    3. Zgadza się - trzy dni to idealna długość takiego wyjazdu, człowiek zdąży odpocząć, i jednocześnie nie zacznie się nudzić :)

      Usuń
  8. Ja miałam od ponad roku przed ślubem założony wedding planner, gdzie zapisywałam swoje pomysły, inspiracjie i harmonogram ślubu (takie planowanie i zapisywanie to moje zobczenie zawodowe, ale zawsze jestem zorientowana we wszystkim) dlatego lista, którą chcesz zrobić z załatwionymi sprawami jest bardzo dorym pomysłaem:) Zobaczysz, że okaże się, że wszystko jest w porządku:)
    Miejsce do wyciszenia...nad morzem polecam miejscowość Piaski- bardzo odludne miejsce:) a na Mazurach...może okolice Mrągowa, Giżycka, Olecka - piękne widoki i piękne małe miasteczka? W ogóle polecam odwiedzenie Suwalszczyzny, dziewicza kraina, w której zakochałam się bez pamięci, okolice jeziora Hańcza - najpiękniejsze na świecie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam założony taki planner, ale w ostatnim czasie zapomniałam notować niektóre rzeczy, więc muszę teraz przysiąść i pouzupełniać zapiski. Bez tego plannera nie wiem jakbym się zorganizowała :)

      Usuń
  9. To już!!! Jeju ale zleciło a przecież śledzę od początku Canna mam nadzieję, że zanim wyjedziecie zdasz relację z Waszego wydarzenia! Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie :) Wyjazd nie nastąpi tak od razu, prawdopodobnie pojedziemy dopiero pod koniec czerwca. Jesteś właśnie jedną z niewielu osób, które są razem ze mną na blogspocie od samego początku :) Zresztą niedługo minie rok :)

      Usuń
  10. Ja myślę, że zapomniałas o tym, że panna młoda by pięknie wyglądać musi też czasami odopoczywać ;p
    Nad morzem polecam Władysławowo. Małe miasto, ale za to jest tanio, pięknie, wszędzie blisko, jest morze, są bary na plaży, jest naprawdę cudownie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre ! :)
      Niestety ostatnio tak intensywnie myślę o ślubie, że nie mogę spać po nocach...
      A Władysławowo, choć wiele o nim słyszałam i mieszkam stosunkowo niedaleko to nigdy tam nie byłam :)

      Usuń
  11. Ah te przygotowania... W głowie już pewnie mętlik, stres, ale będzie dobrze :)
    Miejsca na odpoczynek, niestety nie mogę Ci polecić, bo takiego nie znam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się stres już jest :/ Chciałabym do tego bardziej na luzie podejść, a tu nie da rady ...

      Usuń

TOP