29 sierpnia 2014

Czas
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Brakowało mi tego. Popołudnia spędzonego w ogrodzie z książką i kubkiem aromatycznej herbaty. Dziwny jest ten czas, kiedy po raz pierwszy po ślubie z mężem jesteśmy kilka dni bez siebie. I jak za narzeczeńskich czasów wieczory spędzamy na rozmowach. 


     Miłego weekendu!

10 komentarzy

  1. takie wieczory są od czasu do czasu wskazane :)
    taka malutka chwila dla siebie a ile daje :)
    przyjemnego weekendu :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Też tak myślę :)
    Wypoczywaj :)
    Marzy mi się taka huśtawka ;)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie chwile... tylko dla siebie są cudowne... też tak lubię!!!
    Pięknego, słonecznego i leniwego weekendu kochana

    OdpowiedzUsuń
  4. Słonecznego weekendu, wypoczywaj:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna huśtawka :)

    Ciągłe bycie razem uzależnia, coś o tym wiem. Ale to tylko kilka dni ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie dni, popołudnia, wieczory są potrzebne ;) Chwila dla siebie także. Po to, by docenić co się ma.

    OdpowiedzUsuń
  7. Tobie rowniez milego weekendu ;)
    Krotka rozlaka pozwoli Wam zatesknic za soba... ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie potrafię, unikam takich rozstań. Nie potrafię zasnąć bez męża... i praktycznie rozstajemy się w naprawdę musowych sytuacjach.
    Miłego odpoczynku :*

    OdpowiedzUsuń
  9. O jaki przyjemny widok :)
    A ubolewam nad tym, że weekend się kończy, jutro do pracy - a ja nie zdążyłam odpocząć :/

    OdpowiedzUsuń

TOP