1 października 2014

MIGAWKI WRZEŚNIOWE
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Wrzesień minął bardzo szybko, nie wiem gdzie i kiedy ten czas ucieka. Jak zwykle dość intensywnie, jednak w tym miesiącu udało nam się znaleźć trochę więcej czasu dla siebie. Mieliśmy czas na to, aby wybrać się nieopodal nad Wisłę, pojechać na spacer nad morze, pojeździć wspólnie na rowerach pożyczonych od rodzeństwa męża, porozwiązywać sudoku.


Wrzesień minął również pod znakiem eksperymentowania w kuchni. Próbowałam nowych przepisów, a wśród nich pojawiły się takie dania jak: zupa meksykańska, krem z cukinii, schab faszerowany śliwką oraz ulubiona przez nas w tym miesiącu sałatka ze szpinakiem, pomidorem oraz gruszką z delikatnym sosem na occie winnym.


Choć dni zdarzają się być jeszcze ciepłe, to wieczory są coraz chłodniejsze. Myślę, że dobrze wykorzystaliśmy wolny czas we wrześniu, ponieważ korzystając jeszcze z ciepłej pogody wybraliśmy się nad Wisłę z koszykiem pysznych owoców, znaleźliśmy czas na długie spacery, a obecnie, gdy dzień już staje się coraz krótszy, wieczory spędzamy nad książkami. 


Uwielbiam jesień, zwłaszcza tą pogodną, kiedy to nie ma pluchy za oknem, można chodzić na spacery, kosztować jabłek z naszego sadu... Chcę łapać te drobne chwile garściami, i cieszyć się tymi momentami, które wywołują uśmiech na mojej twarzy - życie jest zbyt krótkie, aby się wszystkim przejmować... 
*
Jestem też tutaj:

13 komentarzy

  1. dobrze podsumowane :)
    a jak tam lektura ode mnie? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety jeszcze nie miałam czasu, aby ją rozpocząć, ale mam nadzieję, że niedługo nadrobię te zaległości.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. "życie jest zbyt krótkie, aby się wszystkim przejmować... "
    Prawda i powinniśmy częściej to sobie powtarzać...
    Podobają mi się Twoje kuchenne eksperymenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, zwłaszcza w ostatnich dniach staram się jak najczęściej to sobie powtarzać.

      Usuń
  3. Intenswynie i apetycznie, a na koniec relaks. To lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super podsumowanie! Też lubię słoneczną jesień:)
    słonecznego października życzę

    OdpowiedzUsuń
  5. Sudoku bym sobie porozwiązywała :D
    Fajnie, że mi o nim przypomniałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  6. sudoku ... życie jest także zbyt krótkie, żebym martwiła się, że przerasta ono moje możliwości intelektualne ... a jednak to robie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. O tak, jesień ciepłą i słoneczną też lubię, ale już deszczowej nienawidzę - zwłaszcza gdy mam wyjść na spacer z psem ;-) Morza zazdroszczę :-) a sudoku kocham rozwiązywać i też zawsze na górze wypisuję małą cyfrą propozycję, myślałam, że tylko ja tak robię ;-) Krem z cukinii brzmi pysznie, bo uwielbiam to warzywo :-) Miłego października :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak tej deszczowej jesieni też nie lubię, chyba że zza okna ;)

      Usuń
  8. sudoku, rower, eksperymenty w kuchni, czytanie - to lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszności, ja także w ostatnich tygodniach eksperymentuję w kuchni;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam jesień, kiedy liście kolorowe szeleszczą pod nogami ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP