29 października 2014

Urlopowe dylematy
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Od dłuższego czasu usiłujemy wraz z mężem zaplanować nasz urlop, na który mamy zamiar się wybrać w drugiej połowie listopada. Na samym początku mieliśmy pomysł, żeby wybrać się do Krakowa, Zakopanego oraz Cieszyna. Jednak w międzyczasie życie zweryfikowało nasze plany i okazało się, że nie będziemy mogli poświęcić tyle czasu na urlop, ile zakładaliśmy na samym początku.

Jedynym niezmiennym punktem naszego długo wyczekiwanego wyjazdu jest Cieszyn, gdzie mamy zamiar odwiedzić rodzinę męża. Kraków i Zakopane zostawiamy może na przyszły rok (?) - tymczasowo skoncentrowaliśmy się na krótkim, czterodniowym pobycie gdziekolwiek, aby najzwyczajniej w świecie złapać oddech. Pomysły mamy różne: Wisła, Ustroń, okolice Wrocławia, Sandomierz, Kazimierz Dolny i jeszcze kilka, mniej znanych miejsc.
http://www.wychowaniewprzedszkolu.com.pl/galeria-wychowania-w-przedszkolu/art,10,mapa-polski-dla-przedszkolakow.html
A może ktoś z Was poleciłby nam jakieś ciekawe i spokojne miejsce, gdzie można naładować akumulatory? Może jesteście w stanie polecić nam jakiś fajny hotel w miarę przystępnej cenie? Jeżeli tak to zapraszam Was do zostawiania swoich poleceń poniżej w komentarzach.
*
Jestem też tutaj:

9 komentarzy

  1. Poleciłabym Karpacz, ale to trochę w drugą stronę. Kazimierz i Sandomierz są bardzo ładne, podobnie jak Cieszyn, tylko to kawałek drogi - nie wiem czy chce się Wam aż tyle jechać. Ustroń i Wisła też są przyjemne, chociaż listopad to nie sezon na turystów, ale blisko Cieszyna i blisko do Czech, więc jest to ciekawa opcja na kilka miejsc w kilka dni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moze warto odwiedzic groupona albo my deal w internecie... moze jakies ciekawe oferty sie znajda? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trudna sprawa, nie wiem co doradzić :) Każde miejsce, które wymieniłaś jest piękne i magiczne na swój sposób. Ja chętnie wybrałabym się do Krakowa, albo do Wrocławia, uwielbiam te miasta. Marzą mi się też Mazury...:)
    Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszam w moje strony do Krakowa! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Wisła, Ustroń - polecam. Byłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie zawsze ciagnie w gory jak jestem w Polsce...Zywiec,Wisla,Karpacz :)
    ale bardzo bym chciala pojechac na Mazury lub polskie morze...

    OdpowiedzUsuń
  7. O tej porze roku urokliwe są góry...
    ściskam kochana cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam w górach miejscowość Jeleśnia. Jest tam taka Villa Martin. Okolica piękna, cisza, spokój. Niedaleko piekarnia, gdzie można sobie wieczorem kupić gorący, świeżutki chleb. Pięknie widać góry a i jedzenie jest dobre. Pokoje przestronne z łazienką, duże łóżko. Nam się podobało, ale to było 8 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale zbieg okoliczności! Albo...takich nie ma ;) Byłam we wrześniu w Jeleśni- właśnie w Villi Martin. Jest uroczo. Myślę, że jeśli zmiany- to na lepsze. Jestem skowronkiem więc robiłam bajeczne zdjęcia świtu nad górami- płonące niebo zza chmur...Na miejscu jest pyszne wege jedzonko, popijałam doskonałe koktajle...Mniam! Chleba nie kupowałam, bo na życzenie- gospodyni piekła dla mnie bezglutenowy :) Dżemiki własnego wyrobu- nietypowe zestawy owoców to była rozkosz dla podniebienia. Jest cudny ogród, basen, rowery,. Ale góry ! Góry są najważniejsze! Nieskończoność. Cisza, regeneracja moich skołatanych "nerw" ;) Nieodkryty Beskid Żywiecki, niezadeptane trasy..., eh...wrócić, gdy tylko zima się skończy...

    OdpowiedzUsuń

TOP