6 stycznia 2015

Postanowienia noworoczne
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Witam Was serdecznie w Nowym Roku na moim blogu. Grudzień był dla mnie bardzo wyjątkowym czasem, który mogłam dzielić ze swoimi bliskimi: najpierw moje urodziny i niespodziewany przyjazd mojej Mamy oraz brata; potem święta Bożego Narodzenia, które spędziliśmy z mężem w moim rodzinnym domu, a na sam koniec Sylwester, a wraz z tym Nasza czwarta rocznica.



Dziś uzupełniłam do końca nowy kalendarz ważnymi datami, numerami telefonów, i tym samym zastanawiałam się nad tym, co udało mi się osiągnąć w ubiegłym roku, oraz intensywnie myślałam o planach na najbliższe dwanaście miesięcy. Poprzedni rok był dla bardzo wyjątkowy ze względu na mój ślub, który wzięłam ostatniego maja. Nigdy nie zapomnę tych emocji towarzyszących mi podczas przygotowań do tego dnia, oraz samej uroczystości zaślubin. To był wyjątkowy czas. Miesiąc przed ślubem, w kwietniu miałam egzamin dyplomowy, niestety nie udało mi się do tej pory znaleźć pracy w zawodzie - i mam nadzieję, że w bieżącym roku to się zmieni. I prawda jest taka, że przez pierwsze pięć miesięcy żyłam przygotowaniami zarówno do ślubu, jak i do obrony oraz pracą; a przez następny czas próbowałam się odnaleźć nie tylko w nowym miejscu, ale i w nowej roli. Jak mi to poszło? Oto już powinnam zapytać swojego męża.

Dziś zastanawiam się jaki będzie ten nowy rok? Jakie przyniesie ze sobą wydarzenia? Emocje? Wiem tylko jedno, o ile w latach wcześniejszych robiłam listę postanowień, tak w tym roku mam jakieś plany związane z samorozwojem, życiem zawodowym, spełnianiem mniejszych, bądź większych marzeń oraz prowadzeniem zdrowego trybu życia. Jednak to są postanowienia drugoplanowe. Na pierwszym miejscu, i to właśnie będzie moim priorytetem w tym roku, jest zrobienie wszystkiego, co tylko mogę, abyśmy mogli zostać rodzicami. Czasami zastanawiam się nad tym jak wyglądałoby moje życie, gdyby wszystko było ze mną w porządku? Gdyby mój organizm funkcjonował tak jak powinien. Wiem, że takie myślenie do niczego nie prowadzi. Jest jak jest. Na swój sposób pogodziłam się z tym wszystkim, i wiem, że niewiele jest zależne ode mnie samej - tylko czasami są takie chwile, takie momenty w życiu kiedy coś w człowieku pęka.

Image Map

14 komentarzy

  1. Kochana oby ten rok przyniósł to co najlepsze ;) Widzę, że plany mamy podobne. Mocno wierzę, że uda nam się to najważniejsze marzenie spełnić.
    Trzymam mocno kciuki;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny kalendarz i jeszcze piękniejsze plany.
    Trzymam mocno kciuki za ich realizację!
    Przesyłam masę pozytywnych myśli!!! :*
    Uda się!
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby jeszcze wszystkie plany były zależne tylko i wyłącznie ode mnie, to byłoby cudnie! :)

      Usuń
  3. Kalendarz śliczny :) a ja dalej bez ;)
    powodzenia pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jest pewnie sporo wyprzedaży kalendarzy, bo w końcu największy szał na nie jest zawsze w grudniu.

      Usuń
  4. Kochana, ja wierzę mocno, że Wam się uda i będziecie szczęśliwymi rodzicami, natura, nasz organizm płata nam różne figle, ale często potrafi zaskoczyć pozytywnie i się udaje, tego Wam z całego serca życzę w tym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj bardzo chciałabym, aby mój organizm zaskoczył mnie pozytywnie, bo niestety na przestrzeni kilku ostatnich miesięcy nic takiego nie miało miejsca.

      Usuń
  5. Gratuluję 4-tej rocznicy:) I życzę Wam spełnienia wszystkich marzeń:):):):) Aby ten rok przyniósł same radości....
    uściski cieplutkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że nawet nie wiem kiedy minęły te cztery lata ? :)

      Usuń
  6. Życzę w takim razie, żeby ten rok był pełen cudów, ale i samorozwoju. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny kalendarz, gdzie kupiony jeśli można wiedzieć?

    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kalendarz został kupiony w Empiku. Podejrzewam, że teraz mają na nie wyprzedaże - bynajmniej tak było w ubiegłym roku.

      Usuń

TOP