10 czerwca 2015

Nasz kącik - balkon
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Jakiś czas temu wspominałam, że chciałabym w jakiś sposób zaaranżować nasz balkon, na którym jeszcze tydzień temu znajdowało się tak naprawdę "wszystko i nic". Był to zlepek, kilku niepotrzebnych, starych rozkładanych krzeseł, gdzieś obok stolika stał dzbanek z wodą do podlewania kwiatów - i tyle. Jeszcze wiele brakuje do tego, aby wyglądało tam tak, jakbym chciała - jednak najważniejsze dla mnie jest to, że mam miejsce, gdzie wiosną, latem, a nawet wczesną jesienią mogę poczytać książkę, napić się herbaty, pogrillować, bądź najzwyczajniej w świecie posiedzieć.

Tymczasowo część poduszek, a raczej poszewek jest bardzo przypadkowa, ponieważ starałam się wykorzystać to, co miałam na daną chwilę w domu, a tym samym pod ręką. Na pewno siedziska pozostaną takie, jakie są w danej chwili czyli granatowe. Swoją drogą to dość długo zastanawiałam się co wykorzystać na siedziska -  zależało mi przede wszystkim na tym, aby  było wygodnie, a także w przystępnej cenie. W ostateczności wykorzystałam do tego moją starą kołdrę z rodzinnego domu, jakąś starą poduszkę, i po prostu zakupiłam do tego słabej jakości granatowy komplet pościeli za 20 złotych. 

Łączny koszt, jaki musiałam w to zainwestować to 140 złotych: 
- 9 palet 60x80 cm: 45 zł,
- impregnat do drewna 3 litry - 55 zł,
- komplet pościeli - 20 zł,
- 3 żółte poduszki - 20 zł.

Nie jest jeszcze tak, jak być powinno - jednak najbardziej cieszy mnie fakt, że coś się dzieje na tym balkonie i możemy z niego w taki, a nie inny sposób korzystać. Mój mąż najbardziej cieszy się z faktu, że będzie mógł się tam położyć i zdrzemnąć na świeżym powietrzu. Nie ma co ukrywać, że funkcja wypoczynkowa zajmuje tak naprawdę 2/3 naszego balkonu, w pozostałej części, po przeciwległej stronie znajduje się mały stoliczek, gdzie stoją zioła, które posiałam kilka tygodni temu, a na parapecie - poziomki.
Ogólnie marzy mi się pokój dzienny z tarasem, z zestawem wypoczynkowym i drewnianą huśtawką w ogrodzie - jednak zanim się wybudujemy, to minie kilka lat - tymczasem cieszę się naszym małym balkonem, który powoli zaczyna nabierać kształtu.

Lubię to miejsce.







Image Map

8 komentarzy

  1. Wygląda na niesmawicie przytulny, sama bym tam poczytała książkę po pracy:)

    Miłego dnia, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  2. balkonowa oaza zieleni i spokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No i pięknie! Macie super kącik do wypoczynku:)
    miłego leniuchowania!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę tak niewiele trzeba by balkon stał się oazą wypoczynku :)
    Świetnie! Pozdrawiam serdecznie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem na etapie planowania zmian na tarasie. Jest ogromny, zupełnie niepotrzebnie. Są na nim zniszczone płytki, mamy zamiar w przyszłości położyć deski. Ale to w dalekiej przyszłości ;) Stoi na nim tylko ławka. Myślę nad zrobieniem stolika ze skrzynek. A Tobie świetnie to wyszło. Kolorowo, przytulnie - super!

    OdpowiedzUsuń

TOP