26 sierpnia 2015

Polubione
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Do tej pory, co prawda tylko dwa wpisy z tej kategorii pojawiły się na blogu - ale bardzo je polubiłam. Powód jest bardzo prosty - otóż mogę Wam pokazać rzeczy, które w ostatnim czasie bardzo przypadły mi do gustu, urzekły mnie w jakiś sposób, lub po prostu jestem z nich bardzo zadowolona. Zarówno tu, jak i tu wspominałam o rzeczach, którymi otaczałam się w danym okresie, a część z nich np. ulubiona woda Calvina Kleina, kolczyki czy czytnik nadal są ze mną i towarzyszą mi w mojej codzienności. Dziś przedstawię Wam produkty, które wywarły na mnie duże wrażenie, bądź najzwyczajniej w świecie wpisały się w mój gust.

Anna Sakowicz, Szepty Dzieciństwa, Millie Marotta, Królestwo zwierząt, lakier do paznokci, Essie, lakiery Essie, Essie come here, Essie Russian Roulette, telefon, smartphone, Samsung Galaxy A3, La roche posay, Mixa, żel do twarzy Mixa, herbata, Dilmah, świeczka, świeczka zapachowa, everyday luxe, grace bay, alverde, masło do ciała



















KSIĄŻKI
Na samej górze mojej listy jest książka, o której pisałam Wam w poprzednim poście. Chodzi oczywiście o Szepty dzieciństwa Ani Sakowicz.
"(...)jeżeli chcesz: przeczytać bardzo autentyczną powieść,
 przepełnioną po brzegi realizmem i poznać historię, 
która mogłaby spotkać nie jednego człowieka;
książkę, która zmusza do refleksji 
- to jest to właśnie pozycja, której szukasz."


Drugim ulubionym produktem z tej kategorii jest kolorowanka dla dorosłych: Królestwo zwierząt Millie Marotta. O tej książce pisałam w tym poście. Jeżeli chodzi o mnie, to na mnie działa ona faktycznie odstresowująco.

TELEFON
W połowie lipca zmieniłam telefon na Samsung Galaxy A3 - i pomimo wielu obaw związanych z budowaną baterią jestem bardzo zadowolona z tego telefonu. Przy dość długim użytkowaniu bateria wytrzymuje mi dwa dni, co na smartphona moim zdaniem jest dużo. I przede wszystkim zdjęcia, które są naprawdę bardzo dobrej jakości.

KOSMETYKI
Dużym zaskoczeniem był dla mnie żel do mycia twarzy Mixa, który przede wszystkim pomimo ładnego i dokładnego oczyszczania twarzy nie wysuszał mi cery, która jest dość wymagająca. Bardzo mile zaskoczył mnie także krem La Roche-Posay Hydraphase Uv Intense Legere, który w odpowiednim stopniu nawilżał moją cerę, a dodatkowo nie zatykał mi porów. Ostatnim produktem do pielęgnacji jest masło Alverde, które przywiozłam sobie z Czech - jest bardzo treściwy, idealnie nawilża i szybko się wchłania. Są to trzy produkty, do których na pewno wrócę, gdy tylko mi się skończą. Pozostałymi rzeczami, które wyjątkowo przypadły mi do gustu są to dwa lakiery Essie: Come here oraz Russian Roulett.

RÓŻNE
Osoby, które mnie znają, wiedzą że bardzo lubię herbaty. Ostatnim odkryciem była dla mnie zielona herbata Dilmah z jaśminiem. I o ile smakowo wolę te sypane, bo mają lepszy aromat, to ta naprawdę przypadła mi do gustu. Letnie wieczory prócz zielonej herbaty, umilał mi również zapach świeczki Everyday Luxe - Grace Bay (TKmax).

* * *

A jak jest u Was? Macie w swoim otoczeniu jakieś produkty/przedmioty, z których wyjątkowo jesteście zadowoleni, albo naprawdę bardzo dobrze Wam się sprawdziły? Może mieliście styczność z którymkolwiek produktem, o którym dzisiaj pisałam?


Image Map

10 komentarzy

  1. Ja oczywiście miałam styczność z jednym z tych produktów. :) :) I cieszę się, że książka przypadła Ci do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam styczności z żadnym z wyżej wymienionych. Jednak chciałabym kiedyś wypróbować Samsunga. Moim marzeniem jest S6 edge. Niestety odległym ze względu na cenę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o Samsung S6 to przez jakiś czas korzystał z niego mój kuzyn, i generalnie nie był z niego zadowolony i przeszedł na jakiegoś iphona.

      Usuń
  3. Tą herbatką mnie zaciekawiłas:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo smaczna i delikatnie czuć w niej ten jaśmin.

      Usuń
  4. piłaś zieloną herbatę z kwiatem czarnego bzu ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Też z Dilmah? Czy innej marki?

      Usuń
    2. firmy TEEKANNE...tylko nie wiem czy ona u Was też jest

      Usuń
    3. Uwielbiam te herbaty, ale u nas, w Polsce jej właśnie nie ma jest z: brzoskwinią, żurawiną, cytryną, opuncją i cytryną z imbirem (o ile mnie pamięć nie myli).

      Usuń

TOP