7 września 2015

O kontuzji i męczących książkach
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Witajcie po dłuższej przerwie i z nową odsłoną bloga!

Jestem na półmetku swojego przymusowego urlopu w rodzinnej miejscowości. Minęły już trzy tygodnie od mojej kontuzji, i powoli, małymi krokami wracam do formy. Pozostał mi jeszcze tydzień rehabilitacji, której skutki są zadowalające, ponieważ wróciła pełna ruchliwość stawu kolanowego i już od dwóch dni odstawiłam kule. Miewam jeszcze problemy z pokonywaniem schodów, których niestety w moim rodzinnym domu jest dość sporo - ale jest o wiele lepiej! Największym plusem mojej kontuzji jest to, że w końcu przyjechałam do rodzinnego domu, do którego wybierałam się od kilku tygodni i cały czas brakowało mi czasu. 


W ubiegłym tygodniu była przepiękna pogoda! Nacieszyłam się popołudniami spędzonymi w ogrodzie, grając z najmłodszym bratem w scrabble, czytając książkę, spacerując, a raczej kuśtykając przy kulach. Książkę, co prawda odłożyłam, bo nie wciągnęła mnie jakoś specjalnie i najzwyczajniej w świecie - męczyła mnie, zamiast sprawiać mi jakąkolwiek przyjemność.



Jednak źle się czuję, z tym, gdy kupię jakąś książkę i okaże się, że nie przypadła mi ona do gustu i z powrotem ląduje na półce. Co prawda bardzo rzadko się to zdarza, ale zawsze mam wtedy wrażenie, że po prostu wyrzuciłam pieniądze. Na mojej półce z książkami, znajduje się właśnie parę takich pozycji, które zazwyczaj kupowałam w jakimś nadmorskim namiocie, gdzie książki można kupić za bardzo niską cenę.  Na początku myślałam, że po prostu je odsprzedam, jednak myślę, że wpadłam na lepszy pomysł - przy najbliższej okazji, po prostu oddam te książki do mojej biblioteki. To, że mi jakaś książka nie przypadła do gustu, nie oznacza automatycznie, że jest to zła książka.

A Wy, co robicie z książkami, które kupiliście i okazało się, że nie wpisały się w Wasz gust literacki? Zostawiacie je po prostu na półce, czy może odsprzedajecie lub oddajecie komuś bliskiemu?

15 komentarzy

  1. U mnie takie książki zalegają na półce. W sumie to nawet nie wiem komu mogłabym je dać, kto by się z nich ucieszył ;]
    Fajnie, że odpoczęłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam ten problem, dlatego postanowiłam oddać je do biblioteki :)

      Usuń
  2. do tej pory tylko jedna mnie tak zniechęciła...podarowałam ją szwagierce i ona była GREY-em zachwycona :)

    p.s:pięknie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie żadnej książki związanej z Grey'em nie trzymałam w dłoni, i jakoś mnie nie ciągnie do tego, aby je czytać :)

      P.s. Dziękuję :)

      Usuń
    2. ja dotrwałam do 100 strony,Walenty do 50...i zastanawiam się co inni widzą fajnego w tej powieści...

      Usuń
    3. Mnie to też zastanawiało swojego czasu - bo nie ma co ukrywać, że wiele osób zachwyca się tą książką...

      Usuń
  3. Zawsze możesz zostawić je w zaprzyjaźnionej bibliotece- ja tak robię
    Pozdrawiam i wracaj do zdrowia
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie taki mam zamiar :) Jeszcze tylko muszę przejrzeć, co jeszcze stoi na półce.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Dobrze, że wszystko wraca do normy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja siostra jest jeszcze większym mulem książkowym, więc zawsze pożyczam od niej sprawdzone książki:)
    W zeszłym tygodniu tak samo spędzałam czas na świeżym powietrzu, nawet zaliczyliśmy ostatnią kąpiel w jeziorze... a teraz zimnica... jesiennie...

    zdrówka życze kochana! i ściskam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuć jesień - i to bardzo :) To właśnie ten okres jesienno-zimowy najbardziej kojarzy mi się z czytaniem książek :)

      Usuń
  6. U mnie książki leżą na półkach ale to dobry pomysł z oddaniem do biblioteki!:)
    Wracaj szybko do zdrowia, a puki możesz to odpoczywaj:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po rehabilitacji nie mam zamiary od razu szaleć, bo wiem, że jeżeli tego od razu nie wyleczę to będzie mi się ciągnęło nie wiadomo jak długo.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  7. O tak ! uwielbiam takie książki które nudzą... wrrr Kuruj się kochana ! zdrówka!

    OdpowiedzUsuń

TOP