14 września 2015

Powroty
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Lubicie powroty? Gdy po dłuższej nieobecności w domu, z powodu jakiegoś wyjazdu, urlopu, lub czegokolwiek innego, co wiąże się z Waszą nieobecnością - przekraczacie próg własnego domu, jak się wtedy czujecie? Zazwyczaj z takich wyjazdów, zwłaszcza jeżeli udało mi się na nich odpocząć - wracam z nową energią. Też tak czasami macie? 

ciasto drożdżowe, powrót do domu, poziomki
W sobotę, zaraz po przyjeździe do domu, tuż po rozpakowaniu walizki i innych toreb wzięłam się za... upieczenie ciasta. Po całym mieszkaniu rozchodził się zapach piękny zapach drożdżówki. Szybko zrobiłam obiad, a potem? Ukroiłam ciasto, zaparzyłam zieloną herbatę w ulubionym kubku, wzięłam książkę i poszłam na balkon. Brakowało mi tego miejsca, pomimo tego, że w rodzinnym domu jest piękny ogród. Jak wiecie z "Autoportretu", kawoszem nie jest, ale z przyjemnością piję kawę w ulubionej filiżance podczas pisania tego wpisu.

Cieszę się, że jestem już domu - prawdą jest, że wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Stęskniłam się: najbardziej oczywiście za mężem i naszymi małymi przyzwyczajeniami, za wspólnym spędzaniem wolnego czasu, graniu w monopol. Może dlatego teraz tak bardzo doceniam te wspólnie spędzone chwile? Może czasami musi przez chwilę czegoś zabraknąć, abyśmy doceniali takie proste, zwyczajne, codzienne czynności? Może, po prostu tak musi być?


Za żadne skarby, Vera Falski

kawa w filiżance, powrót do domu

Teraz wracam do pracy, jadę pozałatwiać parę pilnych, oczywiście nie cierpiących zwłoki spraw. Jestem już w domu. Noga po rehabilitacji jest na tyle sprawna, że bez problemu chodzę, chociaż muszę jeszcze uważać, bo gdy ją przeforsuję, to zwyczajnie mnie boli. 

Miłego tygodnia!
Do napisania!
Image Map

7 komentarzy

  1. Świetne zdjęcia..
    Myślę, że coś w tym jest, że czasami musi wydarzyć się coś innego, byśmy mogli docenić chwile, które uwielbiamy, a które nie zawsze doceniamy (bo np. wydają nam się zwyczajne, codzienne).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja powroty do domu uwielbiam!!! Zawsze jak wracam do domu, to doceniam to w jak pięknym miejscu mogę mieszkać:)
    ślicznego tygodnia kochana:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oszczędzaj się i powoli wracaj do formy. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem obecnie w domu gościem, który organicza się do jedzenia i spania. Ale kiedy wracałam dawniej po długiej nieobecności czułam się dziwnie obco...

    OdpowiedzUsuń
  5. Tja... w domu najlepiej. I mi ostatnio bardzo tego domu brakuje. Przepysznie wygląda to ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię powroty, tak samo jak to, gdy widzę kogoś ważnego dla mnie po dłuższym czasie, gdy w końcu ta tęsknota mija i mogę cieszyć się w pełni czyjąś obecnością :) I to prawda czasami nie doceniamy tego co mamy, a warto się czasami zatrzymać i dostrzec te cudowne rzeczy, które mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. smakowicie wygląda to ciasto! ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP