9 stycznia 2016

Aglio olio e peperoncino
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Czasami zdarzają się takie dni, że jestem bardzo zapracowana i nie mam czasu na stanie w kuchni i szykowanie obiadu - wtedy zazwyczaj sięgam po coś szybkiego, co nie wymaga nie tylko mojej uwagi, ale i dużej ilości czasu. Obiadową alternatywą na taki długi, męczący i zapracowany dzień jest moja wariancja spaghetti aglio  olio e peperoncino. Dlaczego wariancja? Ponieważ znajdziecie w nim również takie produkty, które w oryginalnym przepisie nie występują. 



CO POTRZEBUJEMY?

7-8 suszonych pomidorów
1/2 papryki
natkę pietruszki
suszona papryka pepperoni
1/2 opakowania makaronu
3 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy z oliwek
sól do smaku

A przygotowanie jest banalnie proste! 

Najpierw wstaw wodę na makaron i w między czasie posiekaj warzywa. Paprykę, suszone pomidory i czosnek podsmaż na patelni używając do tego jednej łyżki oliwy. W palcach rozkrusz papryczkę pepperoni i mieszaj całość tak długo, aż poczujesz charakterystyczny zapach pomidorów - ale pamiętaj, żeby nie przypalić czosnku. Ugotowany al dente makaron dodaj na patelnię, posyp natką pietruszki, dodaj jedną łyżkę wody od makaronu, który powinien zaprzyjaźnić się z sosem - trwa to dosłownie około 2 minut.

I to wszystko! Obiad gotowy.

Czasami właśnie takie proste dania są najsmaczniejsze




15 komentarzy

  1. makarony wszelakie nad życie wielbię a patrząc na te foty to kurczeeee....... burczenie słyszę :) nooo nieee.... nie mogę wchodzić w kulinarne posty :)
    a przepis taki prosty. w zasadzie to mam wszystkie składniki, tylko makaron inny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja ulubiona wersja takiego dania na szybko to makaron z pesto i pomidorkami koktajlowymi na maśle i czosnku :) Mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę musiała wypróbować Twój przepis, bo brzmi smakowicie :)

      Usuń
  3. U nas aglio, olio, w klasycznej wersji sparwdza sie doskonale gdy matka zapmoni cos bardziej wymyslnego na obiad przygotowac. Bardzo je lubie, proste i smaczne, a my makaron jadamy praktycznie codziennie (bo we Wloszech makaron to taka nasza polska zupa) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U Ciebie to w ogóle makaronu i wszelkie dania z jego użyciem to wyższy level ;)

      Usuń
  4. Oj źle zrobiłam czytając ten wpis na noc przed snem :) teraz zaczęłam się ślinić i burczy mi w brzuchu :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest - sama nie lubię czytać takich wpisów przed snem.

      Usuń
  5. Uwielbiam wszelkie makaronowe dania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to jest tak, że generalnie lubię makaron, ale nie mogę jego jeść zbyt często.

      Usuń
  6. Ja bardzo nie na temat-choć pysznie wygląda!
    Napisałam mejla :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O! I już mam koncepcję na obiad ;3

    OdpowiedzUsuń

TOP