18 stycznia 2016

Batony zbożowe
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Jako, że moje problemy z kolanem ciągną się dalej w nieskończoność - zdarza mi się odczuwać spadki nastroju związane jakby nie było, z niekończącym lub przerywanym, krótkimi epizodami bólem. Przez to, jakby nie było, zostałam na pewien sposób zmuszona do rezygnacji nie tylko z dość aktywnego trybu życia, ale także ze wszelkich aktywności fizycznych. Niestety trochę odbiło się to na mojej wadze, ponieważ od sierpnia przytyłam trzy kilogramy - dla mnie jest to bardzo dużo, ponieważ żeby schudnąć te trzy kilogramy, muszę bardzo solidnie i długo nad tym pracować. 



Jako, że nie mogę sobie poradzić ze swoim spadkiem nastroju tak jak wcześniej, wychodząc na długi spacer i miewam ochotę na coś słodkiego w gorszych dniach - a jednak zwracam szczególną uwagę na to, co jem i jakiej to jest jakości, zwłaszcza teraz, kiedy to nie mogę sobie pozwolić na jakąkolwiek aktywność fizyczną - z pomocą przychodzą mi batony zbożowe. 

Jak wiecie, lubię proste i szybkie przepisy - takie również są te batony.


CO POTRZEBUJESZ?

2 szklanki płatek owsianych
2-3 łyżki płynnego miodu
2 łyżki oliwy z oliwek
2 jajka

I oczywiście DODATKI, a w tym przypadku wybierasz to, co lubisz najbardziej! Do moich batonów dodałam: 100 gram orzechów, 60 gram żurawiny suszonej, 3 posiekane morele, po połowie szklanki - siemienia lnianego, nasion słonecznika i wiórek kokosowych oraz 2 łyżki nasion chia. Możesz się zasugerować tym, co sama wzięłam, ale zachęcam Cię do wykorzystania swojej własnej mieszanki.

Skoro już masz wszystkie składniki należy wziąć się do pracy. Połącz w misce wszystkie suche składniki z miodem, a mokre wymieszaj w osobnej misce (jajka + oliwa z oliwek). Dopiero teraz połącz suche składniki z mokrymi. Całość przełóż do wyłożonej papierem blaszki i mocno dociśnij zwilżoną dłonią. Całość piecz w piekarniku (góra-dół) przez 20-25 minut w 175 stopniach. 

Proste, prawda? Pamiętaj tylko o tym, aby całość pokroić w batony dopiero po wystudzeniu! Swoje batony trzymałam w plastikowym opakowaniu i szklanym, ozdobnym słoiku. Dzięki temu zachowały świeżość do czterech dni. Jedynym mankamentem jest to, że trochę się osypują, ale to, co się osypało, i zostało na blaszce wykorzystałam jako... granolę.

Lubicie takie szybkie i zdrowe przepisy? 
Może macie jakieś podobne propozycje, które mogłabym wypróbować w zakamarkach mojej kuchni?

Smacznego i do napisania!

24 komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. 2 jajka - gdzieś mi to umknęło, ale już zaktualizowałam.

      Usuń
    2. Super, dziękuję. :)
      Zamienię sobie siemię lniane na zmielone migdały i myślę, że będzie pycha. :) Szkoda tylko, że mój mąż nie doceni takich zdrowych batoników, bo jak słyszy o płatkach owsianych czy innych ziarnach, to niezmiennie twierdzi, że to jedzenie tylko dla ptaków... ;)

      A co do innych szybkich i zdrowych przekąsek, to ja ostatnio mam fazę na koktajle na bazie jogurtu naturalnego z dowolnymi owocami - fik do blendera (ja korzystam z robota kuchennego, którego dostaliśmy w prezencie świątecznym ;)), chwila moment i pyszny koktajl gotowy. ;)

      Usuń
    3. Mojemu mężowi akurat te batony przypadły bardzo do gustu, co było dla mnie miłym zaskoczeniem.
      A jeżeli chodzi o koktajle to spróbuj tych na bazie szpinaku - są przepyszne!

      Usuń
  2. Ale smacznie wyglądają! Ja teraz co chwila mam na coś ochotę, choć pilnuję się, aby nie przesadzać i nie podjadać. Z tym przepisem "wstrzeliłaś się" idealnie. Na pewno niebawem wypróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak wypróbujesz - to daj znać jak Ci smakowały :)

      Usuń
  3. Wyglądają świetnie :) Ja niestety poza ciastami nie robię żadnych innych słodyczy więc nie posiadam przepisu na coś podobnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie akurat jest tak, że znacznie lepiej czuję się w daniach, niż w ciastach :)

      Usuń
  4. Chętnie zapiszę sobie przepis, bo bardzo lubię takie przekąski.
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny przepis, uwielbiam takie zdrowsze batony.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co? To taki przepis akurat dla mnie, bo ja własnie zaczynam naukę gotowania, a że lubię słodkie, to taki batonik na pewno się przyda. W weekend wypróbuję i dam Ci znać, jak mi poszło:-)
    A tak w ogóle to przyszłam się przywitać. Fruzia śpi, Mąż Mój wybył, a ja z herbatką i blogosferą... (I teraz jeszcze taki baton by się przydał, ale chyba nie można mieć wszystkiego!;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam wtedy na informację jak Ci wyszły :) Mam nadzieję, że będą Tobie smakować - pozdrawiam ciepło.

      Usuń
  7. Szkoda, że nie mogę jajek :( bo już bym zrobiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast jajek możesz użyć namoczonego siemienia lnianego :)

      Usuń
  8. Uwielbiam takie proste i zdrowe przepisy :)
    Sama piekłam podobne batoniki, gdy w wakacje miałam praktyki. Fajna forma drugiego śniadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie!
      Fajnie sprawdzają się również podczas jakiś wyjazdów, bo są bardzo sycące.

      Usuń
  9. Matka dziękuje za przepis. Mój ,,przychówek,, łasy na słodycze ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP