20 lutego 2016

Dziewczyna z pociągu
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Nie wiem jak u Was wygląda codzienność, gdy zmagacie się z chorobą - u mnie jest tak, że gdy mam do czynienia z wysoką gorączką to jak tylko mam możliwość po prostu śpię. Nic więcej... Z czasem, gdy temperatura spada - sięgam po książki. I tak jest właśnie teraz, wczoraj skończyłam czytać "Dziewczynę z pociągu". Jak dla mnie książka bardzo intrygująca i trzymająca do końca w napięciu.

Paula Hawkins, Dziewczyna z pociągu

Główna bohaterka książki Pauli Hawkins - Rachel dzień w dzień, o tej samej godzinie jeździła pociągiem do Londynu. Każdego poranka pociąg, którym jeździła przejeżdżał w pobliżu osiedla domków jednorodzinnych. Największą uwagę głównej bohaterki przykuwają mieszkańcy domu numer piętnaście. Jest to małżeństwo, któremu Rachel w swojej wyobraźni i w swojej własnej wersji całej historii nazwała Jasonem i Jass. Za każdym razem, gdy główna bohaterka mija ten dom wyobraża sobie idealne życie jego mieszkańców, które jest pełne miłości, wsparcia i realizacji. Myśląc o życiu Jasona i Jass - Rachel usiłuje się oderwać od swojego nieudanego życia kręcącego się wokół alkoholu. Oprócz tego jest rozwódką, a jej były mąż po raz kolejny wziął ślub i został ojcem. Według Anny, obecnej żony jej byłego męża, Rachel nie potrafi się pogodzić z nową rzeczywistością i usiłuje odzyskać byłego męża. Jednak pewnego dnia dzieje się coś, co diametralnie wszystko zmienia. Rachel przez problemy z alkoholem nie wie, co wydarzyło się naprawdę, kłamstwa i złudzenia mieszają się z prawdziwymi zdarzeniami. Nie wiadomo co jest prawdą, a co tylko złudzeniem...


Nie chcę Wam zdradzać całej fabuły debiutanckiej powieści Hawkins. Dla mnie książka okazała się bardzo dobrym thrillerem psychologicznym, ze świetnymi portretami psychologicznymi głównych bohaterów. Czytając tą książkę, po prostu przepadłam - aż żal było mi odkładać Kindle'a na szafkę nocną, więc zarwałam noc. Czytaliście tą książkę? Jeżeli nie, to gorąco polecam.

A Wy lubicie jeździć pociągami? Jeszcze, gdy studiowałam i nie byliśmy z Osobistym małżeństwem spędziłam sporo godzin w tym środku komunikacji. Czas ten spędzałam zazwyczaj na czytaniu książki, słuchaniu muzyki lub po prostu spaniu.

Wracając jeszcze na chwilę do tematu książkowego, to przypominam, że na samej górze znajdują się zakładki, a wśród nich 52 książki?, gdzie na bieżąco wpisuję te książki, które przeczytałam. Możecie tam, w komentarzu zostawić tytuły książek, które polecacie. Dziś zaczęłam czytać książkę Remigiusza Mróz Zaginięcie.

12 komentarzy

  1. U mnie leży na półce i czeka na swoją kolej ;) ale już niedługo się za nią zabieram
    http://makelifeawsome.blogspot.com/2016/02/kolorowanki-dla-dorosych.html

    OdpowiedzUsuń
  2. ja z ato przy gorączce mam najlepsze pomysły i chociaż też by mi się chciało iść do Morfeusza to tego nie robię i dziaaałaaaam jak szalona :) Nooooo ale to jest i dla mnie czas na czytanie ksiażek ;) chociaż wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi najbardziej pomaga sen, więc nawet się przed nim nie bronię.

      Usuń
  3. Na mnie Dziewczyna z pociągu zrobiła tak ogromne wrażenie, że do rana ją czytałam ;) rewelacja ;)
    Polecam jeszcze Sprostowanie Renee Kniht i Zaginioną dziewczynę Gillian Flynn.
    Są podobnie napisane jak Dziewczyna z pociągu.
    Superowe książki :)))))
    Teraz może zacznę czytać to co i Ty zaczynasz :))
    Nie miałam pomysłu na kolejną lekturę, a dzięki Tobie problem mi się rozwiązał ;))))
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I powiem Ci, że książka jest świetna. Cięte dialogi i akcja cały czas się rozwija - swoją drogą tak mnie wciągnęła, że może dziś skończę ją czytać.
      Miłej niedzieli!

      Usuń
  4. Ja niestety jak jestem chora, to śpię, albo oglądam tv. Na czytaniu jakoś nie mogę się skupić...
    pięknej reszty dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie to zależy, czasami obejrzę jakiś film, ale najczęściej jednak, gdy pozbędę się gorączki spędzam ten czas nad książkami.

      Usuń
  5. Podpisuję się pod recenzją.
    Pociągami lubiłam jeździć bardzo do 2012 roku kiedy zmuszona byłam wracać z Wrocławia do rodzinnego miasta tymże środkiem komunikacji...chamstwo z jakim się spotkałam chcąc zająć swoje zakupione miejsce skutecznie mnie do ciuchunek zniecheciło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niejednokrotnie spotkałam się z chamstwem w pociągu, chociaż pewnego razu trafiłam na kiboli - dobrze, że był ze mną wtedy Osobisty, bo sama to bym tam nerwowo chyba nie wytrzymała.

      Usuń
  6. Spotkałam się z podzielonymi opiniami o tej książce - dla jednych była rewelacyjna, inni twierdzili, że przereklamowana... Jednak tak mnie zaciekawiłaś swoją recenzją, że chyba zapiszę się w kolejce w bibliotece. ;) Może akurat trafi do mnie, jak uporam się ze swoim stosem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie nie czytałam recenzji tej książki (rzadko to robię), szybciej sprawdzam ocenę książki na "Lubię czytać". Jeżeli lubisz kryminały, to polecam się powieści Remigiusza Mroza.

      Usuń
  7. Czekam na tę książkę w bibliotece, ale nie wiem czy się doczekam..
    Ty czytałaś na czytniku?
    PS. Pociągiem jeżdżę baaardzooo rzadko ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

TOP