5 marca 2016

Idzie wiosna!
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA
Dużymi krokami zbliża się moja ulubiona pora roku - wiosna! Uwielbiam, gdy wszystko rodzi się do życia po mniej lub bardziej mroźnej zimie. W małym ogródku, przed naszym balkonem już dwa tygodnie temu pojawiły się pierwsze bazie. W między czasie w sypialni pojawiły się pierwsze tulipany, które tuż zaraz za goździkami są moimi ulubionymi kwiatami. Gdzieniegdzie pojawiły się kolorowe akcenty: w sypialni zgaszony róż, a w pokoju dziennym turkus. Chociaż mówiąc szczerze najbardziej chyba nie mogę się doczekać, kiedy to będę mogła rozpocząć sezon balkonowy!


Powoli, w ramach możliwości zaczynam się zabierać za wiosenne porządki: mam zamiar zrobić porządki w szafach, odświeżyć garderobę chowając wszystkie grube swetry na dno szafy, w końcu niedługo już nie będą one potrzebne. Późne popołudnia w ramach możliwości nadal spędzam opatulona kocem, bo najzwyczajniej w świecie jestem mi ciągle zimno. Z drugiej strony jestem zmarzlakiem, więc nie jest to nic nowego.
    Lubię takie sobotnie, leniwe popołudnia - po intensywnym tygodniu ten czas jest dla mnie bardzo wyjątkowy. W mieszkaniu pachnie świeżo umytą podłogą, zza rozszczelnionych okien słychać śpiew ptaków - i jest po prostu idealnie. Zaraz pójdę ugotować jakiś obiad, dla Męża jego ulubione aglio olio e peperoncino, a dla siebie w zasadzie jeszcze nie wiem co, pewnie skończy się na piersi kurczaka z warzywami. Na jutro plany obecnie wyglądają w ten sposób, że jedziemy odwiedzić moją Babcię i zapalić znicz na grobie mojego Taty. A w drodze powrotnej małe zakupy, ponieważ przydałoby się delikatnie odświeżyć garderobę. 
    A jak wyglądają Wasze weekendowe plany? Osobiście mam ambitny plan wykorzystania tego czasu do maksimum i spędzenia trochę czasu z Mężem, bo ostatnio bardzo się mijamy.






    19 komentarzy

    1. Bardzo przyjemne zdjęcia:)
      Ja z planów mam spacer z dzieciakami dzisiaj i jutro także. Wieczorem kilka minut czytania książki i lulu;>
      Ja także żyję już wiosną, w zasadzie to bardzo lata doczekać się już nie mogę nawet;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Moją ulubioną porą roku jest właśnie wiosna, chociaż w każdym okresie roku usiłuję znaleźć jakieś pozytywy nawet w deszczowej jesieni i mroźnej zimie. Myślę, że każda pora ma "jakiś" swój urok, chociaż bardzo ciężko go czasami znaleźć.

        Usuń
    2. wiosennie już u Ciebie w domku :)
      zimy w tym roku nie było i mam jakiś dziwny niedosyt :/
      buziaczki ;*

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na dworze szaro-buro, więc chcę mieć chociaż namiastki wiosny w domu.

        Usuń
    3. Oj widzę, że już jesteś przygotowana na przywitanie wiosny:)
      Ja też na nia czekam, otaczam się kolorami i kwiatami:)
      To moja ukochana pora roku:)
      ściskam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Powoli się przygotowuję. W tym tygodniu będę sadzić hiacynty.

        Usuń
    4. Wiosna kojarzy mi sie też z wiosennymi porządkami, mam ochotę wszystko odświeżyć, poukładać od nowa, przewietrzyć. Planuję też urządzenie balkonu i przesadzam kwiaty doniczkowe.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To mamy takie same skojarzenia. Moja lista wiosennych porządków cały czas się wydłuża.

        Usuń
    5. Ja w ten weekend siedzę z Bąblem w domu, bo M. niestety nawet w niedzielę pracuje, a pogoda nam się popsuła i wciąż leje. Ale pewne wiosenne przygotowania i porządki też już poczyniłam, zwłaszcza te dotyczące wymiany garderoby :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wymiana garderoby jeszcze przede mną. Może w tym tygodniu uda mi się coś kupić.

        Usuń
    6. U nas weekend w rodzinnych stronach i odwiedzanie najbliższych :)
      Ja na razie na wiosnę spokojnie czekam - za tydzień dopiero nasz zimowy urlop, więc zacznę wiosny oczekiwać zgodnie z jej początkiem w kalendarzu :)

      My jesteśmy świeżo po przeprowadzce, więc większe porządki nie są nam potrzebne. Natomiast trzeba będzie umyć okna oraz przygotować balkon - do tej pory albo nie mieliśmy albo nie używaliśmy, bo był za mały. Obecnie mamy całkiem spory, więc kupimy sobie jakieś meble kwiaty itd.
      No i po urlopie trzeba będzie porządnie wysprzątać samochód :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. U mnie powoli robi się wiosennie, wczoraj temperatura wynosiła około 8-9 stopni, więc było całkiem przyjemnie. Udanego urlopu w takim bądź razie Wam życzę.

        Usuń
    7. Jak przytulnie u Was! Ja chciałabym opóźnić trochę nadejście wiosny mimo wszystko, zaraz lato a później...znów zimno. Choć wydaje się to dalszą perspektywą boję się, że nie zdążę nacieszyć się ciepłem, tak jak poprzednio.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Im szybciej przyjdzie wiosna, tym szybciej będzie cieplej :)

        Usuń
    8. Piękne tulipany :) Aż poczułam wiosnę przez monitor komputera ;)
      Mam podobnie jak Ty - uwielbiam, gdy dom lśni i pachnie czystością a świeże powietrze wpada do mieszkania. Ale za to wiosny nie lubię - jakoś zawsze kojarzy mi się ze zmienną pogodą i błotem - może dlatego, że mieszkałam przez 20 lat na wsi. Ale za to lubię śpiewające ptaszki rano i wieczorem - wtedy już znak, że wiosna przyszła :) Wszystkiego najlepszego z okazji jutrzejszego Dnia Kobiet kochana :*

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj ja też mieszkałam prawie całe życie na wsi, i powiem Ci, że nie wyobrażam sobie życia w dużym mieście - za bardzo lubię ciszę :)

        Usuń
    9. Ja jestem zdecydowanie bardziej zimowa, jakoś mi dziwnie że już wokół wszystko się budzi, a śniegu w tym roku było mało :(

      OdpowiedzUsuń

    TOP