29 kwietnia 2016

Lubię kwiecień!

Dzisiaj jest dla mnie bardzo dobry i ważny dzień, w końcu po kilku miesiącach udało się zamknąć sprawę, która ciążyła nam na sercu i spędzała sen z powiek od dłuższego czasu. Niby w zasadzie tylko jeden podpis, nic więcej - ale gdyby faktycznie ten kamień z serca gruchnął o podłogę, to pewnie wylądowałabym w piwnicy, gdzieś pomiędzy grillem, a ogórkami kiszonymi. A co! Owszem - lubię za to kwiecień, ale idea serii "Lubię!" jest zupełnie inna, prawda? Nie przedłużam, i już  pokazuję, co przypadło mi wyjątkowo do gustu w ostatnich tygodniach.


NARZUTA

Nie daleko szukając, w poprzednim wpisie z tej serii (klik) wspominałam, że poszukuję nowej narzuty na łóżko - nie za ciemnej, nie za jasnej, po prostu takiej... idealnej, która od razu przypadnie mi do gustu i nie będę miała żadnych wątpliwości, że będzie świetnie wyglądała w sypialni. W końcu, któregoś dnia weszłam do Home&You - i znalazłam, wciśniętą na jedną z półek, szaro-beżową narzutę. Dodatkowo okazało się, że była ona w promocyjnej cenie i zamiast 179 zł, zapłaciłam 89 zł.

KSIĄŻKI

Jak wiecie, kilka miesięcy temu stałam się ogromną fanką Joanny Chyłki, czyli głównej postaci z powieści Remigiusza Mroza. O książkach tego pisarza pisałam w dwóch miejscach ( I i II tom, III tom). Poza tym, nie owijając w bawełnę, udało mi się przeczytać w tym miesiącu kilka książek, i każdą z nich gorąco Ci polecam. Ostatnio przeczytałam najnowszą powieść Małgorzaty Wardy, i pomimo tego, że na początku książka nie przypadła mi za bardzo do gustu, to czytając ostatnie strony po prostu ocierałam łzy, nic więcej.
  • Małgorzata Warda Najpiękniejsza na niebie
  • Remigiusz Mróz Rewizja
  • Katarzyna Bonda Pochłaniacz

KOSMETYKI

Do tej pory raczej sięgałam po tusze do rzęs z Maxfactora (zwłaszcza ten fioletowy), jednak na początku kwietnia zdecydowałam się na coś nowego - i jest to L'oreal Volume Million Lashes. Tak, wiem... mam świadomość tego, że ta maskara jest od lat dostępna na polskim rynku, ale z moimi wrażliwymi oczami, rzadko kiedy próbuję czegoś nowego, z obawy, że produkt będzie mi je podrażniał. Jednak ten wybór okazał się strzałem w dziesiątkę - idealnie rozdziela i podkręca rzęsy oraz delikatnie pogrubia. Drugim, zupełnie nowym produktem, z którego jestem bardzo zadowolona to kredka do oczu Revlon w kolorze szafirowym i pomimo tego, że nie jest wodoodporny to dość długo się utrzymuje. I na sam koniec, dwa lakiery z Rimmel  z serii 60 seconds super shine w odcieniu Rose Libertine (405) oraz Rita Ora w odcieniu Rain, rain  go away (498).


SMAKI

Nigdy nie przepadałam jakoś za miętą - piłam ją zazwyczaj wtedy, gdy miałam jakieś problemy żołądkowe, aż do tego miesiąca. Często w mięcie było dla mnie... za mało mięty. Brzmi śmiesznie? Możliwe. Odkryciem okazała się herbata Vitax - Mięta Extra Strong. A odkąd dowiedziałam się, że regularne picie mięty może pozytywnie wpływać na rozregulowaną gospodarkę hormonalną - codziennie wypijam filiżankę herbaty. Ponadto może Was zdziwić to, że pomimo tego, że jestem typową herbatoholiczką, to w kwietniu dość często sięgałam po kawę, która w te trudniejsze dni po prostu stawiała mnie na nogi.


BLOG

Jak wiecie, kwiecień był również miesiącem przełomowym, jeżeli chodzi o blog. W końcu pojawiła się nowa nazwa nad którą myślałam kilka miesięcy, która wypłynęła tak naprawdę z głębi serca, i w końcu czuję, że to miejsce jest spójne ze mną. A w końcu oto mi chodziło! Mam nadzieję, że chociaż w części będziesz się czuł tutaj tak dobrze jak ja.
INICJATYWA

W drugiej połowie kwietnia postanowiłam wziąć udział w akcji Niebałaganki, czyli w Międzyblogowej Wyprzedaży Garażowej, która trwa do 6 maja. W tym wpisie, znajdziesz książki, które postanowiłam odsprzedać, może przypadnie Ci coś do gustu? Jeżeli tak to wyślij mi wiadomość na adres: kreujaczycie@gmail.com. 

A jeżeli nie chcesz przygarnąć żadnej książki, tylko wysłać mi wiadomość - pisz śmiało!


I to byłoby na tyle!
A Tobie jak minął kwiecień?
Przypadło Ci coś wyjątkowo do gustu?
Sprawiło przyjemność? Radość?

Udanej majówki!

20 komentarzy

  1. Ja lubię ceramikę z H&Y, zwłaszcza tą w promocyjnych cenach :) Okazuje się, że tekstylia też mają piękne.
    Kwiecień minął zdecydowanie za szybko, choć podejrzewam, że każdy kolejny miesiąc też taki będzie. A moje odkrycie... Filtr do wody. Wreszcie piję, ile trzeba :) I książeczki z serii "Pan Kuleczka". Wiem, że dla dzieci, ale mnie urzekły.
    Gratuluję domknięcia sprawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trzeba poszukać, ale naprawdę można u nich znaleźć jakieś fajne perełki. Co do filtra, to w ubiegłym roku kupiłam Britę i filtruję wodę do herbaty i przestał mi się osadzać kamień :)

      Usuń
    2. U nas dokładnie ten sam model. Nie ma kamienia ani osadu.

      Usuń
  2. Piękna narzuta :)
    Ja też w tym miesiącu wypiłam hektolitry kawy - pokochałam ją na nowo.
    Fajne podsumowanko, lubię tą formę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze będę wolała herbatę, kawa to dla mnie ratunek w trudnych sytuacjach.

      Usuń
    2. A ja właśnie jakoś ostatnio rzadko piję herbatę... Już prędzej mi do wody ;)

      Usuń
  3. Używałam ten tusz,fajny. W zasadzie miałam nich tyle,Ale nie potrafię wskazać jaki był najlepszy i jaki robił największe wow moim rzesom: ) też lubię kwiecień, przyroda budzi się do życia: ) ładna narzuta i ciekawe połączenie z żółtą poduszką: ) coś innego, niebanalnego, fajny styl: ) ps. W tym sklepie mogłabym zostawić połowę wypłaty: )

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwiecień minął bardzo szybko. Jest pięknie za oknem, nawet kawa rano ładniej pachnie gdy tyle kolorów w ogródkach... I tyle dobrego. Nie mam pracy... Zawodowo chyba już nie mam szans na etat. I z jednej strony czuję ulgę a z drugiej wiem, że przegrałam.. Szukam kopa do życia :)
    Miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami w życiu jest tak, że aby coś się ułożyło, musi się coś powywracać do góry nogami. Zresztą zawsze coś dzieje, dlatego trzeba znaleźć swój własny sposób do radzenia sobie z trudnościami.
      Pozdrawiam i przesyłam wirtualnego kopa :)

      Usuń
  5. Ja też uwielbiam tą miętę! W zasadzie miętę piję regularnie od kiedy pamiętam, ale ta konkretna jest zdecydowanie najlepsza.
    Mam nadzieję, że Twój maj będzie równie owocny:)

    Pozdrawiam,
    Zazdrośnica Zawistna
    [zzawistna.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
  6. ja kocham kwiecież i żałuję, że już minął właściwe, ale maj jest przecież jeszcze piękniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do maja mam sentyment, i pewnie jestem przez to nieobiektywna, ale to najlepszy miesiąc.

      Usuń
  7. Mam taki sam czytnik :) dla mnie kwiecień nie był a fajny. Na szczęscie zleciał całkiem szybko. I mam nadzieję, że maj będzie dużo przyjemniejszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że to najbardziej popularny model Kindle. Mam nadzieję, że Twój maj będzie lepszy.

      Usuń
  8. A ja wolę maj. I tak się cieszę, że już przyszedł :) Czekam z utęsknieniem na bzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie maj to wyjątkowy miesiąc, bo to właśnie w maju bralam ślub.

      Usuń
  9. W kwietniu miałam możliwość zapoznania się z twórczością Remigiusza Mroza i na blogu już pojawiła się recenzja EKSPOZYCJI z Forstem. Udało mi się też wygrać REWIZJĘ a dwa pierwsze tomy są już w drodze, więc niedługo poznam również Chyłkę :) Zmroziło mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ekspozycja jeszcze przede mną, ale już na czytniku - zaraz pójdę do Ciebie zobaczyć recenzję. Pozdrawiam

      Usuń
  10. Ja miętę piję prawie codziennie :) Przed snem zielona herbata jest dla mnie zbyt mocna, dlatego wieczorami mięta sprawdza się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zieloną zazwyczaj wybieram rano, miętę też raczej preferuję późnym popołudniem lub wieczorem.

      Pozdrawiam :)

      Usuń

TOP