1 kwietnia 2016

Lubię marzec!
(ARCHIWUM)

WPIS Z ARCHIWUM POPRZEDNIEGO BLOGA

Witajcie w kwietniu!

Marzec minął jak zwykle szybko, niczym pstryknięciem palców - ale to dobrze! Dziś mamy pierwszy kwietnia, a za oknem pięknie grzeje słońce. Cieszę się niezmiernie, że za oknem robi się coraz bardziej wiosennie, ponieważ dni robią się coraz dłuższe, zwłaszcza po ubiegłotygodniowej zmianie czasu. To przestawianie zegarków na wiosnę jest dla mnie o wiele bardziej trudniejsze niż na jesień, ale myślę, że wiele osób tak ma. Dla mnie najważniejsze jest to, że teraz każdy dzień jest dłuższy. 

Dziś pokażę Wam, co przypadło mi do gustu w marcu - i już na początku muszę przyznać, że nie ma tego wszystkiego zbyt wiele, ale są to rzeczy, które naprawdę sprawiły mi dużo przyjemności i radości.





OKULARY PRZECIWSŁONECZNE
Od czwartej klasy szkoły podstawowej noszę okulary korekcyjne i odkąd pamiętam, zawsze marzyłam o okularach przeciwsłonecznych. Oczywiście są fotochromy, które ciemnieją, gdy jest słonecznie, jednak ten efekt nigdy mi się nie podobał. Dlatego w tym roku spełniłam swoje marzenie, i przy okazji wymiany okularów korekcyjnych zakupiłam również okulary przeciwsłoneczne. Nie szukałam niczego wymyślnego - wybrałam proste granatowe oprawki z pomarańczowym dodatkiem od góry oprawki.

CHUSTA
Przez jakiś czas szukałam nowego szalika lub chusty na okres wiosenny - bardzo lubię tego typu dodatki. Na początku nie wiedziałam dokładnie w jakiej kolorystyce szukać, jednak podczas wypadu do kina na Planetę Singli w oko wpadła mi chusta w Stradivariusie. Myślałam o niej dość długo, aż w końcu się zdecydowałam. Definitywnie kolorystyka chusty bardzo przypadła mi do gustu i czuję się w niej bardzo dobrze.

POMADKA
Na początku marca kupiłam sobie nową pomadkę, gdyż prócz czerwieni chciałam mieć coś na co dzień oprócz tradycyjnego błyszczyka. W ostateczności mój wybór padł ponownie na pomadkę marki Revlon (polubiłam bardzo tą firmę), tym razem z serii HD w kolorze Rose (830). Jest idealna! Nie wysusza ust, a nawet byłabym skłonna powiedzieć, że je nawilża i na dodatek przepięknie pachnie wanilią.

APLIKACJA NA TELEFON
Tym razem w moim zestawieniu pojawi się także pewna aplikacja na telefon, z której korzystałam każdego dnia. Mowa tutaj o Kalkulatorze Kalorii, dzięki któremu jestem w stanie kontrolować i szybko zliczać kalorie produktów, które jem na co dzień. Jednak, żeby prowadzić Dziennik Kalorii, trzeba wykupić abonament, który na okres 90 dni kosztuje 49.99 zł. Aplikacji używam od 3 marca i faktycznie widzę efekty i jeszcze bardziej pilnuję się z tym, co ląduje na moim talerzu.

INSPIRACJA
Największą inspiracją w tym miesiącu był dla mnie blog Marty Dymek - Jadłonomia. Podejrzewam, że dużo osób zna zarówno jej bloga, jak i książkę. Ja dopiero teraz zaczęłam próbować jej przepisów, i jestem z nich bardzo zadowolona. Nawet mój Mąż, który bardzo sceptycznie podchodził do tych eksperymentów jadł ze smakiem wszystkie potrawy, choć jest typowym mięsożercą.

W MARCU NAJCHĘTNIEJ CZYTALIŚCIE

Pielęgnacja
Uszytkowe Misielki + rozdanie
Planeta Singli
Lubię luty!
Męskim okiem: czytanie książek

A Wam coś szczególnie przypadło do gustu w marcu? Może przeczytaliście jakąś ciekawą książkę? Ja wróciłam do Lackberg, sięgnęłam po Syrenkę, ale nie przypadła mi jakoś wyjątkowo do gustu.

8 komentarzy

  1. Też bardzo lubię marzec. Oby kwiecień był dla nas bardzo piękny:)
    moc uścisków

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, dziękuję za miłe słowa u mnie. Ja tez lubię te początki wiosny, choć pogodowo jak na razie, to u nas wariacko to wygląda :).
    Lubię te wszystkie rzeczy co Ty :) Nie znam jedynie tego bloga o którym piszesz, ale zaraz sobie zerknę.
    Pozdrawiam gorąco i wszystkiego dobrego dla Ciebie :*.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam ten post i zamknęłam stronę, ale po chwili usłyszałam w głowie myśli: "Przecież ta Dziewczyna potrafi się cieszyć tymi drobnostkami nie czekając na rzeczy wielkie. Czy to nie jest piękno życia?" Nasza ludzka próżność często nas gubi, bo oczekujemy rzeczy wielkich, wyniosłych a tu nagle spotyka się osobę, która jakby przywraca nasze życie i postrzeganie do pionu, tego właściwego. :)
    Marzec zawsze jest dla mnie wyjątkowy, bo to miesiąc, kiedy przyszłam na świat - więc jak go nie kochać?:)
    Pozdrawiam i życzę jak najwięcej radości z drobnostek, które uczynią Twoje życie pięknym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taka jest właśnie idea serii "Lubię!" lub "Migawek", które pojawiały się wcześniej. Zawsze chciałam nauczyć się cieszenia z małych rzeczy, sytuacji w codzienności, które pojawiają się w naszym życiu. To dlatego staram się celebrować weekendowe śniadania, cieszyć się i doceniać to co mam tu i teraz.

      Usuń
  4. Życie składa się z drobnostek: )

    Co do pomadki. ...ja jakoś nie mogę się do tego przekonac, a marzylabym o takim mocnym odważnym kolorze!

    Cieszę się na kwiecień i wiosnę, mam nadzieję że będzie jeszcze piękniejszy niż marzec. Pozdrawiam cieplutko: ))

    OdpowiedzUsuń
  5. Chustę ze Stradivariusa mam od ubiegłorocznej wiosny i nosi się rewelacyjnie! Dodatkowo jej wiosenny wzór zawsze poprawia mi humor. ;) Nie używałam nigdy pomadek z Revlon, ale nabyłam jakiś czas temu dwie z Golden Rose i jestem zachwycona - ceną, trwałością i wyborem kolorów.
    Życzę Ci, aby w kwietniu było jeszcze więcej "drobnostek", które Cię ucieszą. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skorzystam chyba z polecanej przez Ciebie aplikacji :)
    Pomadka bardzo mi się podoba. Chyba sobie podobną zakupię. Zazwyczaj korzystam tylko z pomadek ochronnych, ale może na wiosnę czas na małą zmianę?

    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście jestem zadowolona z tej aplikacji, więc polecam :). Co do pomadki to wcześniej używałam tych ochronnych lub jakiegoś błyszczyka, w ubiegłym roku zdecydowałam się na pierwszą czerwoną szminkę i bardzo ją polubiłam.

      Usuń

TOP