22 kwietnia 2016

Porozmawiajmy przy kawie #1


Napijesz się dzisiaj ze mną popołudniowej kawy? 
Chcę Ci opowiedzieć o tym, co u mnie słychać.

Nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak bardzo cieszę się z tego powodu, że mamy piątek. Swoją drogą, to już chyba dawno nie cieszyłam się na nadchodzący weekend jak dziś. Ten tydzień przepełniony był po brzegi sprawami do załatwienia, rehabilitacją i zbliżającymi się terminami. Do tego pojawiła się pewna, ciekawa propozycja współpracy, z której się cieszę. Jednak nic nie zmieni tego, że w tym tygodniu jestem po prostu w jednym, wielkim niedoczasie.


W ubiegłym tygodniu wspomniałam pod którymś zdjęciem na Instagramie, że jadę na kontrolę do ortopedy. I jakby nie było - może nie jest do końca tak, jak być powinno, ale jest lepiej. I nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo się z tego cieszę. Wzmocniłam już mięsień czworogłowy na tyle, że normalnie wchodzę po schodach... chyba, że to dość długie schody, to wtedy dostawiam nogę do nogi. Nadal nie mogę kucać i klękać, robić tego, co bym chciała: na przykład... wybrać się na wycieczkę rowerową lub w pełni oddać porządkom w małym, przydomowym ogródku, ale cieszę się z tego, że jest po prostu lepiej.

Nie mam żadnych większych planów na weekend. Pewnie tak samo jak Ty, mam do zrobienia parę rzeczy, które najzwyczajniej w świecie muszę zrobić: ogarnąć trochę mieszkanie i zmniejszyć (chociaż częściowo) ilość rzeczy do prasowania. Może pojadę na targi ogrodnicze i kupię jakieś kwiaty na balkon, ale oczywiście wszystko zależy od tego czy w niedzielę moja noga będzie miała swój lepszy czy gorszy dzień,. Swoją drogą, to dobrze się domyślasz, od kilku miesięcy rytm mojego życia wyznacza moja noga.

A co u Ciebie słychać?
Masz jakieś konkretne plany na weekend?

P.s. Jeżeli lubisz czytać książki zapraszam Cię na Międzyblogową Wyprzedaż Garażową

20 komentarzy

  1. a napiję.. choć wolę herbatę :)
    Ja też się cieszę, że dziś piątek. Zaraz wracam do domu - z pracy - a weekend zapowiada się cudownie. Rodzinnie. tak, jak lubię najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie też wolę herbatę, a po kawę sięgam bardzo często zazwyczaj wtedy, kiedy łapie mnie już totalne zmęczenie i potrzebuję zastrzyku energii. Też lubię rodzinne weekendy, takie są najlepsze!

      Usuń
  2. Także cieszymy się że już Piątek ! :) Życzymy miłego weekendu. Pozdrawiamy i zapraszamy do siebie ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. chętnie :)
    my siedzimy pod drzewem migdałowym w parku...zjedliśmy frytki...a w weekend stawiamy na spontaniczność;)
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię spontaniczne wyjazdy, sprawiają mi dużo przyjemności.

      Usuń
  4. Z przyjemnością skuszę się na małą kawkę :)
    U mnie podobnie jak u Ciebie - niesamowicie cieszę się, że już weekend. Planów specjalnych nie mam. Ot takie zwyczajne domowe dni. Takich potrzebuję.

    Dobrze, że z nogą jest już lepiej. Oby tak dalej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli można powiedzieć, że podobnie jak u mnie :)
      Ja wczorajszy wieczór czytałam Mroza - przeczytałam połowę książki...

      Usuń
  5. Chętnie:) Ja też cieszę się bardzo na weekend. Na zwolnienie, na chwile dla siebie... Dziś upiekłam ciasto z owocami i maślaną kruszonką... To będzie piękny weekend:) Tego i życzę Tobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj będę robić pudding z nasion chia :)
      Wczoraj po raz pierwszy upiekłam żytnie bułeczki, więc są idealne na weekend.

      Usuń
  6. Kawy nie pijam, ale podelektuję się zapachem, jeśli pozwolisz.
    Mnie dopadło choróbsko, ale mimo to nie poddaję się i korzystam z wolnych chwil z Chłopakami, że weekend zaczął się dla nas wczoraj. Czasem fajnie popracować w sobotę, żeby tydzień później mi 3 dni wolnego. Wiatr uniemożliwia korzystanie z atrakcji podwórkowych, więc szukamy innych, w budynkach. Dziś i jutro targi książki, a w niedzielę świętujemy imieniny.
    Dobrego czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim bądź razie życzę dużo zdrowia! :)
      Na targach książki nigdy nie byłam, ale może w niedzielę wybiorę się na ogrodnicze i kupię jakieś kwiaty na balkon...

      Usuń
  7. To ja się wpraszam na sobotnią kawę:-) U mnie też niedoczas i nadrabianie snu, a zapowiada się, że następne miesiące będą dokładnie tak wyglądały, więc tym tym bardziej cieszę się z każdego rodzinnego poranka i popołudnia. Nawet z wizją sterty prasowania (tak, u mnie też!):-)


    Zdrowia Ci życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że czasami to prasowanie to zmora większości. Życzę Ci jak najwuęcej takich dni z rodzinką.

      Usuń
  8. Dosiadam się do kawki i zdrowia życzę:-)
    Pozdawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam za sobą bardzo intensywny dzień spacerowo-rowerowy, a teraz jestem w trakcie bardzo intensywnej nocy nadrabiania zaległości blogowych :) Życzę udanej, słonecznej niedzieli, która właśnie godzinę temu się zaczęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zaległości blogowe to mam i ja :) Mam nadzieję, że szybko uda mi się je nadrobić.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Fajna taka bezpośrednia forma pisania ;) Z chęcią bym się napiła kawki w realu z Tobą :)
    U mnie weekend spokojnie, z ukochanym. Tam spacer, tam piwko. ;) Życzę szybkiego powrotu do zdrowia z tą nogą...

    OdpowiedzUsuń

TOP