17 czerwca 2016

Deszczowy piątek i książki do przeczytania

Rano obudził mnie deszcz. Uderzał miarowo o parapet sypialnianego okna i wystukiwał nikomu nieznany rytm. I choć już dawno przestało padać, to szyby nadal są mokre od deszczu, a aura też nie jest zbyt sprzyjająca - jest szaro, ponuro, tak... byle jak. Ale mimo wszystko czuję się dobrze. Psychicznie dobrze. Pomimo tego, że ostatniej nocy znowu męczyłam się dość długo z tym, żeby zasnąć, to gdy już gdzieś pomiędzy drugą, a trzecią nad ranem zmorzył mnie sen, to przespałam całą noc.

PIXABAY








































Przedostatnia noc była ciężka. A raczej bardzo ciężka. Z jednej strony męcząca mnie bezsenność, z drugiej... przebudzanie się co około półtora godziny spowodowało, że wstałam jeszcze bardziej wykończona i zmęczona. To dlatego wczorajszy dzień był taki, że nawet nie chce mi się o nim myśleć. Byłam nie tylko niewyspana, ale i rozdrażniona, bolało mnie dosłownie wszystko, a najbardziej chyba skóra głowy podczas porannego rozczesywania włosów. Dziwne? Możliwe, ale wczorajszy dzień na pewno nie był mój.

Dziś jest lepiej, a pogoda za oknem jest idealna na czytanie książek. Dlatego postanowiłam napisać dzisiaj o książkach, które zakupiłam w ostatnim czasie. Każda z nich czeka w tej chwili na swoją kolejkę, jednak aby nie przedłużać zacznę może od książki, którą czytam obecnie.

1. Grzeczna dziewczynka, Mery Kubica (wersja elektroniczna)
Zawsze byłam grzeczną dziewczynką. Dobrze wychowaną i bardzo samotną. Prowadziłam poukładane życie, które coraz bardziej mnie nudziło. Marzyłam, by los napisał dla mnie nowy, bardziej pasjonujący scenariusz. Powinnam uważać, czego sobie życzę. Zostałam uwięziona na kompletnym odludziu. Tak bardzo boję się mężczyzny, który mnie porwał. Wydaje się zupełnie nieprzewidywalny. Nawet jeżeli rodzina zapłaci za mnie okup, on pewnie mnie zabije.

2. 450 stron, Patrycja Gryciuk (wersja elektroniczna)
Ktoś musi zginąć, żeby o tej książce zrobiło się głośno... W świecie, w którym wszystko jest na sprzedaż, skrajne i drastyczne posunięcia marketingowe nie dziwią już nikogo. Ale czy ktokolwiek zdecydowałby się na zabójstwo, aby wypromować nową książkę?

3. Bestia. Studium zła, Magda Omilianowicz (wersja elektroniczna)
Jest to historia Leszka Pękalskiego - zabójcy, który przyznał się do 67 makabrycznych morderstw. Finalnie skazano go za jedno. Jest największą tajemnicą powojennej kryminalistyki. Nikt nie wie, ile ofiar tak naprawdę ma na swoim koncie. Magda Omilianowicz była pierwszą dziennikarką, która przeprowadziła wywiad ze słynnym "wampirem z Bytowa". Zapoznała się z 72 tomami akt, rozmawiała m.in z jego bliskimi, z kobietą, która jako jedyna przeżyła atak "wampira", z rodzinami ofiar, z prokuratorem, z psychologami.

4. Dolina umarłych, Tess Gerritsen (wersja elektroniczna)
To ósmy tom przygód Jane Rizzoli i Maury Isles. Doktor Maura Isles jedzie ze znajomymi na konferencję patologów w Wyoming. Jej samochód wypada z trasy podczas śnieżycy i znika bez śladu. Po kilku dniach odnaleziono samochód ze spalonymi ciałami, a policja uważa, że wśród nich znajdują się szczątki Maury Isles. Detektyw Jane Rizzoli nie wierzy w śmierć swojej przyjaciółki i rozpoczyna własne śledztwo...

5. Przewieszenie, Remigiusz Mróz (wersja elektroniczna)
Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach. Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracowała z Olgą Szrebską.

6. Okularnik, Katarzyna Bonda (wersja papierowa)
Jest to kontynuacja Pochłaniacza. Profilerka Sasza Załuska tym razem wybierze się w rodzinne strony autorki, by rozwikłać sprawę z przeszłości. Zmierzy się nie tylko z historią sprzed lat, przed którą od dawna próbowała bezskutecznie uciec, lecz także ze sprawą tajemniczego morderstwa, w którą zamieszana jest lokalna elita oraz polscy i białoruscy nacjonaliści.

Jak widać - sięgam coraz częściej po e-booki. Może Wam się wydawać, że całkiem przepadłam za tą formą czytania książek, jednak wcale tak nie jest. E-booki to świadomy wybór, niestety ściany w mieszkaniu nie są z gumy, tak samo jak półki, które nie rozciągają się w nieskończoność. Książki w wersji papierowej wybieram zazwyczaj te, które są dla mnie w jakiś sposób ważne lub zdobyłam w taki, lub inny sposób kilka książek z jakiejś serii, więc jej kontynuację, też chcę mieć w wersji papierowej. 

12 komentarzy

  1. Nr 5 to cos dla mnie!:-) podhale, zbrodnia...
    A deszcz lubie,ma w sobie cos magicznego, a powietrze wtedy mmmmmm!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię deszcz, zwłaszcza ten taki wiosenno-letni.

      Usuń
  2. Uwielbiam książki! Odpływam w ten świat szczególnie wtedy, gdy mam za dużo problemów na głowie. Wracam ze spokojem, pełna sił. Książki to dla mnie detoks od realnego życia.
    A pogoda rzeczywiście zachęca do czytania ☺
    Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam to samo z książkami, na papierowe już nie starcza miejsca w naszej biblioteczce. Kupuję więc e-booki lub wypożyczam w bibliotece lektury na raz, dopiero gdy coś mi się bardzo spodoba, to ląduje na naszej półce z książkami. Ja właśnie kończę "Złodziejkę marzeń" (pierwsza książka Sakowicz, po którą sięgnęłam za sprawą Twojego polecenia, bardzo się odprężyłam:) i biorę się za "Euforię" Lily King. A potem chyba skuszę się na "Przewieszenie" Mroza. Udanego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie deszczowe dni to tylko z ksiązką:)
    Ale życzę Ci słonecznej niedzieli:):):

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem tradycjonalistą, dlatego nie czytam e-booków, a że mam małe mieszkanie, to kupowanie dużej ilości książek odpada.
    Od wielu lat korzystam z osiedlowej biblioteki. W tym roku pożyczyłem stamtąd kilka książek z 2016 roku, czyli nowości też są.
    Ale gdybym miał duże mieszkanie i sporo kasy, to pewnie zrobiłbym sobie wypasioną biblioteczkę.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie górują zdecydowanie książki w wersji tradycyjnej. Moja biblioteczka jest raczej ruchoma, ponieważ wszystkie książki pochodzą z biblioteki, w której pracuję. :) Widzę, że u Ciebie większość to kryminały. Ja jestem z tych osób bojaźliwych i po książki z dreszczykiem sięgam rzadziej, ale nie omijam. Zainteresowałaś mnie tą "Grzeczną dziewczynką", czytałam ostatnio "Zajmę się tobą" tej samej autorki i naprawdę bardzo mi się podobała. Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dość, że sięgasz po e-booki, to jeszcze po dość harcorowe pozycje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli chodzi o ebooki zgadzam się z Tobą. Z racji na ograniczone miejsce w mieszkaniu w formie papierowej kupuję tylko te pozycje, które wiem, że będę chciała przeczytać jeszcze raz...które miło mi się kojarzą. Takie moje perełki.
    Natomiast większość książek - nowości to ebooki. Gdybym chciała w formie papierowej mieć każdą książkę z pojawiających się nowości już dawno nie miałabym w domu miejsca.

    W te wakacje planuję w końcu sięgnąć po książki Katarzyny Bondy. Jeśli chodzi o książki R. Mroza - przeczytałam już wszystkie ;) I mam nadzieję, że coś nowego się za jakiś czas pojawi.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja dzisiaj skończyłam czytać Kolekcjonera kości Jeffery'a Deavera. Polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. O żadnej z tych książek nie czytałam, ale wszystkie brzmią ciekawie! Mam nadzieję, że ogarnę się książkowo i ruszę do przodu z czytaniem, bo jakoś mi opornie idzie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja ostatnio też miałam noc, po której wstałam tak zmęczona, że ledwie przetrwałam dzień. A ksiązka na deszczowy dzień bezcenna:)

    OdpowiedzUsuń

TOP