2 czerwca 2016

Lubię maj!

Odczuwam pewien żal, że maj jest już za nami, ale to pewnie ze względu na to, że jest to mój ulubiony miesiąc w roku. Kwitnące bzy, jabłonie, i Nasz ślub, który był dwa lata temu. Do tej pory nie mogę uwierzyć w to, że już tyle minęło czasu. Maj był dla mnie pięknym miesiącem, w którym spełniłam swoje kolejne małe marzenie. Ale nie przeciągając, zaraz opowiem Wam o rzeczach, które spowodowały, że mój maj był jeszcze bardziej piękniejszy i przyjemniejszy.


KSIĄŻKI

Po dość długiej, kilkumiesięcznej przerwie powróciłam do czytania książek Tess Gerritsen z serii o Rizzolli i Isles. Tym razem przeczytałam kolejny tom z tej serii, czyli Mumię. Był to bardzo miły i przyjemny powrót, historia pochłonęła mnie do tego stopnia, że książkę przeczytałam w dwa lub trzy wieczory. Na czytniku czeka już na mnie Dolina umarłych. Obecnie poznaję historię Grzecznej dziewczynki Mery Kubicy.


SMAKI

W drugiej połowie maja, a w zasadzie już pod sam koniec - przepadłam. Na targowisku pojawiły się truskawki. Co prawda jeszcze nie są one jeszcze takie, jakie powinny być, ale są całkiem smaczne i soczyste. Drugim smakiem  jest zielona herbata Clipper z aloesem i cytryną, którą kupiłam po raz pierwszy. Teraz wiem, że co jakiś czas na pewno będzie się ona pojawiała w moim kolekcji herbat.


ZAPACH

Już wspominałam wcześniej, że w maju udało mi się spełnić jedno małe marzenie. A był nim zapach... Marca Jacobsa Daisy Eau so fresh - a wszystko dzięki mojemu Mężowi, który przez dwa lata małżeństwa wrzucał spodnie do prania z drobnymi w kieszeniach. Także Mężu - dziękuję!


AKCESORIA

Od pewnego czasu szukałam nowego case'a na telefon, aby chronić go przed różnego rodzaju zarysowaniami. W ostateczności zdecydowałam się na produkt firmy Zo-Han. Przede wszystkim ważne jest dla mnie to, że case jest wykonany z mocnego tworzywa i jest smukły w swojej budowie.


APLIKACJA

Tak, wiem... już wszyscy znają tą aplikację i pewnie często z niej korzystają... Nie wiem dlaczego tak późno dowiedziałam się o jej istnieniu. Mowa o Spotify, dzięki któremu, praktycznie przez cały dzień umilam sobie czas słuchając muzyki. Wybór gatunków muzycznych jest naprawdę ogromny i każdy znajdzie coś dla siebie.

W maju również pojawiły się następujące wpisy, jeżeli którykolwiek ominąłeś wystarczy kliknąć w tytuł.

A Wam jak minął maj? U mnie czerwiec rozpoczął się nasileniem alergii i chorobą, mam nadzieję, że uda mi się podleczyć do weekendu, bo w sobotę idziemy na ślub szwagra.

Do napisania!

18 komentarzy

  1. Tej herbatki to bym z chęcią spróbowała :)
    Uściski Kamilko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja również całkiem przepadam za majem :)
    Spotify to świetna sprawa, my od pewnego czasu korzystamy z pakietu premium family.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wykupiłaś sobie narazie okres próbny. Jestem bardzo zadowolona z tej aplikacji.

      Usuń
  3. Też ubolewam, że maj juz za nami... Uwielbiam ten miesiac.
    Jednak mam nadzieję, że czerwiec przyniesie dla nas wszystkich samo dobro:)
    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  4. Od jakiegoś czasu dumam nad tymi perfumami :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super :) Ten case na telefon może smukły, może wytrzymały, ale na pewno śliczny! *_*
    Za mną chodzą perfumy Shakiry, nawet nie są jakoś bardzo drogie, więc liczę na to, że jak będziemy wracać do Anglii to Karol mi je zakupi na promie :D
    A Spotify lubię i chyba zacznę regularnie wykupywać premium.
    A tak z innej beczki - nie wiem czy tylko u mnie, ale czasami ja wchodzę na tą stronę, to jest ona przyciemniona i nie mogę nic zrobić oprócz scrollowania. Po czym odświeżam stronę i jest już okay. Piszę dlatego, bo już to nie jest pierwszy raz, więc może da się coś z tym zrobić... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wina pewnie wyskakującego okienka FB. Tymczasowo je zlikwidowałam, później spróbuję jeszcze raz. Dzięki za informację.

      Usuń
  6. A ja lubię takie pozytywne posty: )))

    OdpowiedzUsuń
  7. Same cuda u Ciebie-case na telefon prześliczny!
    Ja też niestety pożegnałam maj infekcją. Ale się nie daję:-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim miesiącem zawsze był czerwiec, ale maj od zeszłego roku też jest najlepszy, odkąd na świat przyszla moja córka :) mnie i mojemu mężowi 2 lata małżeństwa stukna właśnie w czerwcu. A ja aplikacji Spotify nie mam, więc muszę sobie obczaić.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chcę zakupić sobie tę perfumę. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również muszę wrócić do czytania książek ponieważ bardzo mi tego brakuje. Ja o aplikacji Spotify dowiedziałam się właśnie teraz z Twojego postu. Co do perfum i drobniaków męża to chyba każda kobieta w taki sposob się zbogaca, że ma na swoje przyjemności. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Też muszę pomyśleć o nowym case'ie na telefon, bo mój już dość mocno wyeksploatowany.

    OdpowiedzUsuń

TOP