24 czerwca 2016

'Niedoczynne' przemyślenia

Ostatnio coraz mniej mnie tutaj, ale pochłonięta pracą i obowiązkami wolny czas wolę spędzać w inny sposób niż siedząc przed komputerem, ale to chyba oczywiste. Ostatnie dni były intensywne - we wtorek po wielu miesiącach niepewności zamknęliśmy z Mężem jedną, bardzo dużą i poważną sprawę zawodową. I odetchnęliśmy z ulgą, że to już za nami.


W środę pojechaliśmy na jednodniowy wyjazd na Kaszuby, w moje rodzinne strony z powodu bierzmowania mojego brata. Był to miły, choć intensywny czas. Dzisiaj odebrałam swoje wyniki badań, i w sprawach tarczycowych jest wszystko w porządku - TSH na poziomie 1,190 przy normach od 0,270 do 4,200 µIU/ml. Jednak problem mam z niedoborem witaminy D3 (może stąd wynika mój spadek samopoczucia i ogólne rozdrażnienie?). W poniedziałek mam wizytę u lekarza, i zobaczymy co mi tym razem powie. Chciałabym, aby wszystko poszło po naszej myśli i w końcu udało mi się zajść w ciążę.

A wiecie co jest chyba najgorsze? Już chyba nie mam siły, aby o tym mówić. O tych wszystkich emocjach, które mi towarzyszą w ciągu tej całej drogi w staraniach o dziecko. O tym jak się czuję w związku z tym wszystkim co się dzieje wokół mnie i mojego organizmu. Czasami po prostu nie mam już siły. Wałkowanie tego samego tematu bez żadnych ograniczeń nic nie daje, nie przynosi ulgi, jaką kiedyś przynosiło. Najważniejsze dla mnie jest to, że mam obok siebie Jego. Mojego Męża. Obydwoje tkwimy w tej bezsensownej sytuacji i mojej niepłodności, bo ona czasami z mniejszą, bądź większą siłą"uderza" w nas obydwoje, w końcu sprawa dotyczy nie tylko mnie, ale nas.

Przed nami ciepły i słoneczny weekend. 
Mam nadzieję, że może w niedzielę uda nam się wyskoczyć gdzieś nad wodę. W zasadzie to nie wiem, gdzie i kiedy mija ten czas, przecież przed chwilą był Sylwester, a tutaj już lato!
A Ty? Masz jakieś plany na weekend?



5 komentarzy

  1. Widać, że dużo przeszłaś :( Współczujemy, ale teraz będzie już lepiej ;) Mamy nadzieję, że w ten czas wypoczynku odpoczniesz troszkę i znajdziesz więcej czasu na prowadzenie bloga :* Zdjęcia genialne :) Życzymy Ci wesołych i szalonych wakacji :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Tsh Masz idealne do zajścia w ciążę. Im bliżej 1 tym lepiej podobno. No temat trudny,bo i dotyka bezpośrednio Waszego marzenia. Takie myśli potrafią dobić...najważniejsze ze masz przy sobie swoją drugą połówkę: )
    A weekend, no jak co? :))) mecze! :)
    I w niedzielę na urodziny do mojego taty, 61 lat. Kiedy to zlecialo!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wypoczynku Ci życzę w ten weekend. Zwolnienia i luzu:)
    Plany mam, same uroczystości:)
    moc uścisków

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację, że niepłodność nie dotyczy tylko jednej osoby w związku, lecz obojga partnerów. Warto i trzeba o tym rozmawiać, ale faktycznie wałkowanie tematu w kółko bywa męczące - i czasami jest potrzebny taki totalny reset, odcięcie się od problemu, żeby móc spojrzeć na wszystko z innej perspektywy. Miłego weekendu i poprawy samopoczucia :*

    P.S. Dla nas dwa najbliższe dni będą bardzo intensywne, bo wybieramy się na spotkanie blogerek - i mamy tam przewidziany bardzo napięty harmonogram. Aż się obawiam, czy damy radę kondycyjnie przy tych upałach...

    OdpowiedzUsuń
  5. Czas pędzi jak oszalały... Też mam wrażenie, że dopiero to, a już tamto.
    Co ma być to będzie. Ja wierzę, że będzie dobrze. Trzymaj się, pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń

TOP