11 lipca 2016

Orzeźwiający napój

Gdy temperatura na dworze oscyluje w granicach 30 stopni Celsjusza, dla mnie jest to znak, aby zrobić jakiś pyszny chłodny napój, niekoniecznie lemoniadę z dużą ilością cukru lub miodu. Dlatego od pewnego czasu przygotowuję pewien napój, który potem chłodzi się na półce w lodówce i idealnie sprawdza się w taką pogodę jak dzisiaj. 



Do wykonania napoju tak naprawdę nie są potrzebne jakieś wyszukane składniki. Wystarczy garść świeżej mięty (albo i dwie), sok z cytryny i woda. Tak naprawdę można wykonać ten napój na dwa sposoby. W pierwszym miętę zalewamy ugotowaną wodą, i po ostygnięciu dodajemy sok z cytryny - według uznania oczywiście. Zaś w drugim miętę zalewamy wodą mineralną, dodajemy sok z cytryny i odstawiamy, aż wszystko sobą przejdzie.





Czasami miętę zamieniam na zieloną herbatę, albo najzwyczajniej w świecie robię wody smakowe z wykorzystaniem najróżniejszych owoców. Zresztą wyznaję zasadę, że warto jak najlepiej wykorzystywać wszystkie sezonowe owoce, które są tak naprawdę na wyciągnięcie ręki.

A jakie są Wasze sposoby na orzeźwienie w te dni, kiedy jest naprawdę gorąco?

15 komentarzy

  1. Na upały rewelacyjny :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja piję zwykłą wodę źródlana. Ale najbardziej lubię taką wysokozmineralizowana lekko nasycona co2. A Twoja propozycja też musi być pyszna! Tylko u mnie odpada picie z lodówki, choć lubię zaraz mam ból gardła. .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie nie sięgam często po schłodzone napoje, wodę również ze względu na problemy z gardłem. Robię to jedynie wtedy, gdy temperatura jest dość wysoka.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Bardzo fajny, orzeźwiający napój :) Lubię miętę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie podobnie :)
    Nie lubię pić słodkich napojów, gdy jest mi gorąco, więc mieszam wodę mineralną z cytryną (i miętą, jeśli akurat mam na stanie).

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wprost przepadam za smakiem i zapachem mięty, tej prosto z ogródka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Robimy taki sam napój - i faktycznie nie ma nic bardziej orzeźwiającego :) A oprócz tego rozkładamy w ogrodzie albo na balkonie dmuchany basen, napełniamy go wodą i przesiadujemy w nim godzinami!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglada bardzo smakowicie. Nam upaly nie groza -17'C tylko u Nas.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja robię podobną, ale dodaję jeszcze świeżego ogórka i kiwi.

    OdpowiedzUsuń
  9. My również taki popijamy :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie różne lemoniady królują, gust mi się zmienia co kilka tygodni. Aktualnie rozpuszczam łyżkę miodu lawendowego w dzbanku lekko ciepłej wody, potem dodaję sok z jednej pomarańczy i z pół cytryny. Można więcej tego soku, ale nie mniej. Wcześniej dorzucałam szczyptę mielonego kardamonu, ale już mi się kardamon przejadł :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. U mnie tylko woda, woda, woda i zielona herbata. Chociaż ostatnio pokusiłam się na lemoniadę arbuzową, mogę polecić. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja jeszcze dodaję trochę soku z aloesu :)

    Przypomniał mi się ostatnio Twój wpis o diecie - wczoraj na zakupach widziałam bezlaktozowy twaróg od Mlekpol oraz serki wiejskie, jogurty naturalne i greckie, serki homogenizowane z Łowicza. W Carrefourze :) Ceny przystępne i skład całkiem ok. Może i u Ciebie się znajdą.

    OdpowiedzUsuń
  13. A spróbuj z pomarańczą zamiast cytryny :) jest jeszcze lepsza :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od kilku dni właśnie męczę wodę z pomarańczą i melisą lub miętą. :)

      Usuń

TOP