7 września 2016

Porozmawiajmy przy kawie #5

Lubię wrzesień  i wrzosy - a Ty? Nadal jest ciepło, choć nie ma już takich upałów, wieczory pomimo, że robią się coraz chłodniejsze, a w powietrzu czuć wilgoć to nadal są przyjemne. Wieczory powoli zaczynają się robić dłuższe, więc zaczęłam sobie umilać ten czas światłem świec. Lubię taki nastrój, wyciszam się wtedy i odnajduję równowagę, którą w ostatnim czasie coraz częściej doceniam. 

Ostatnio równowagę odnajduję dzięki rozmowom z Mężem, wykrojonym z codzienności czasem na czytanie książki na balkonie oraz zwykłym, codziennym chwilom. Czerpię radość ze spokojnego czasu na wypicie kawy, która coraz częściej pojawia się w mojej codzienności lub kolejnej aromatycznej herbaty.

Niestety wydarzenia z poprzedniego miesiąca odbiły się dość mocnym echem na moim samopoczuciu. W jego poprawie pomógł mi  nasz krótki, rodzinny wyjazd, i czas, którego mamy z Mężem już trochę więcej dla siebie. Widujemy się znacznie częściej niż jeszcze kilka tygodni temu - ba! nawet zdarza nam się zjeść razem śniadanie.

W ostatnim czasie staram się jeszcze bardziej doceniać to, co mam i to, co dostaję od życia. Szukam równowagi pomiędzy problemami i tym, co nieprzewidywalne, a tym, co sprawia mi zwyczajnie radość oraz powoduje, że na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Czasami są to proste i banalne rzeczy, które zazwyczaj umykają nam w tym codziennym zabieganiu i obowiązkach. Słucham muzyki, czytam książki, kupuję kwiaty w ulubionej kwiaciarni, znajduję czas dla siebie.

Chcę zwalniać wtedy, kiedy mogę sobie na to pozwolić, by móc docenić to wszystko co mam. Chcę cieszyć się życiem, czerpać radość z najprostszych codziennych czynności. Być tu i teraz. Nie myśleć o tym, co było i co będzie... tylko skoncentrować się na tym, co dzieje się w danej chwili. Mam swoje cele i marzenia, lecz nie chcę do nich dążyć po trupach do celu. Chcę żyć, w swoim własnym tempie, dostosowanym do moich potrzeb i cieszyć się na swój sposób życiem.

23 komentarze

  1. Masz rację, gdyby to tylko było takie proste :) ale pracą można to wyćwiczyć.
    Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest proste, a nawet powiedziałabym, że to ciężka praca nad sobą.

      Usuń
  2. Od pewnego czasu bardzo polubiłam wrzesień. Ten okres między latem a jesienią. Jest słońce, ale już nie ma nieznośnych upałów. Jest przyjemnie.
    I podobnie jak Ty zaczęłam sięgać po kawę, ale już nie tą rozpuszczalną.
    Cieszę się na dłuższe wieczory i czas na książkę, film, ulubioną herbatę. Na jesienne spacery z mężem.
    Cieszę się na nadchodzącą jesień. Wyjątkowo się cieszę.

    Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś nie zwracałam szczególnej uwagi ani na miesiąc, ani na porę roku - po prostu żyłam i biegłam w tym maratonie życiowym. Jednak nauczyłam się zwalniać i doceniać to, co jest tu i teraz.

      Usuń
  3. Najważniejsze to, by znaleźć równowagę... wtedy jakoś tak łatwiej się żyje prawda?
    U nas czuć już nadchodzącą jesień, ale jest tak pięknie i ciepło, słońce od samego rana... aż chce się żyć!
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. U mnie często w odzyskaniu równowagi sprawdza się przegląd szaf i oczyszczanie przestrzeni.

      Usuń
  4. Wrzesień jest piękny. Kojarzy mi się nieuchronnie z powrotem do szkoły, z rozpoczynaniem nowego etapu... taka czysta kartka,od zera. Lubię jesień a nawet ponure dni,gdy słychać dźwięk uderzenia kropel deszczu.
    W jesieni jest taki spokój, pokora,pogodzenie się z tym, co nieuchronne...
    Cieszę się, że osiągnęłaś ten spokój i radość z drobnych rzeczy. Myślę, że to pomocna umiejętność w tym szalonym świecie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, dla mnie każda pora ma swój urok - nawet zima. I w każdej staram się znaleźć coś pozytywnego.

      Usuń
  5. W życiu każda chwila jest ważna niestety nie każdy umie ją docenić. Aby to zrobić w życiu trzeba trochę zwolnić. Ja niestety nie umiem nie wybiegać w przyszłość i nie zastanawiać się co będzie. Taka już moja natura.
    Osobiście nie lubię września ani jesieni chyba, że jesiń jest ciepła i słoneczna.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię planować, i myśleć o naszej przyszłości, ale wolę się koncentrować na tym, co jest tu i teraz.

      Usuń
  6. Tez mam wrzosy w wazonie. U Nas to wrzesien praktycznie co miesiac :-) wiec tych burych dni mamy az za duzo...
    Trzeba starac sie myslec pozytywnie. Dla mnie to duze wyzwanie, ale staranie sie to juz polowa sukcesu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja uwielbiam wrzesień. Bo ogólnie lubię jesień i lekki chlodek. Masz rację trzeba docenić to obco się ma. Piękne macie wieczory z mężem. Wyciszenie, rozmowe, bliskość. Zazdroszczę. I czekam, ze i my będziemy tak jeszcze mieć,i ze się do tego czasu nie pozabijamy: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nie zawsze tak jest, ale dobrze, że zazwyczaj w weekend udaje nam się zwolnić na chwilę i spędzić ze sobą trochę czasu. W tygodniu dość często się mijamy.

      Usuń
  8. Wrzesień to jeden z moich ulubionych miesięcy, a powodów do tego jest cała masa :) Wrzosy to jedne z moich ulubionych kwiatów - do tego stopnia, że trafiły na nasze ślubne stoły. A z zabawnych historii to nasz blok nazywa się "Apartamenty wrzosowe" i mamy małe poletko pod balkonami ;)

    My na szczęście codziennie jemy wspólne śniadania i bardzo to lubię. Polecam każdemu znaleźć dla siebie chwilę każdego ranka :)

    Ja również staram się żyć tak, żeby cieszyć się drobnostkami. Dzięki temu codzienność jest przyjemniejsza i prostsza. Nie jest problemem żyć od urlopu do urlopu, czekając niecierpliwie na większe wydarzenia, ale wtedy tracimy tak wiele czasu i pięknych chwil!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam wrzesień, jak i całą jesień, to moja ukochana pora roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w zasadzie jest tak, że w każdej porze roku staram się znaleźć jakieś plusy.

      Usuń
  10. Bardzo dzis pomogły mi Twoje słowa, Cenne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja kocham wrzesień, ale taki bardziej jesienny, tymczasem znowu pełnia lata i upały, których nie cierpię, ale trzeba jakoś przestawić mózgownicę i się po prostu cieszyć słońcem. No właśnie, jaka to cenna rzecz umieć doceniać drobnostki. Cieszę się, że odnalazłaś spokój i cieszysz się drobnymi przyjemnościami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, momentami mam wrażenie, że wrzesień jest piękniejszy niż sierpień.

      Usuń
  12. Mnie się wydaje, że to co napisałaś, to w istocie jest recepta na szczęście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem możliwe :) Tylko czasami ciężko zwolnić.

      Usuń
  13. refleksyjnie ...nastrojowo ... jesiennie ... prawdziwie

    OdpowiedzUsuń

TOP