28 grudnia 2016

6 produktów do pielęgnacji

Grudzień okazał się dla mnie zwariowanym miesiącem, ale już w jego pierwszych dniach trafiłam na takie produkty, z którymi się po prostu bardzo polubiłam. Jeden z nich używam, co prawda do innych celów, ale sprawdza się rewelacyjnie.



SZAMPON I ODŻYWKA  L'oreal Professionnel Volumetry 
Pod koniec listopada moje włosy były nie tyle co zniszczone, jak po prostu sztywne, szorstkie, a zarazem oklapnięte. Dlatego na początku grudnia obcięłam dość mocno włosy (ok. 12-15 cm) - i to już im pomogło, jednak ten szampon spowodował, że włosy ładnie odbiły się od nasady. Efekt ten jest najbardziej widoczny zaraz po umyciu, a włosy prócz tego, że pięknie pachną są po prostu miękkie i sypkie.

PEELING DO CIAŁA Lirene Dermoprogram Mango
Producent peelingu zapewnia, że produkt ma właściwości ujędrniające, jednak traktuję to z dużym przymrużeniem oka. Jedno jest pewne - peelinguje, a to jest dla mnie najważniejsze. Skóra po prostu jest miła i miękka w dotyku.

ŻEL Z OLEJKIEM POD PRYSZNIC
Lirene Dermoprogram Argan&Marula
Żele z olejkami odkryłam jakiś czas temu, i bardzo je polubiłam ze względu na to, że nie wysuszają skóry i pozostawiają ją delikatnie nawilżoną. Ten żel polubiłam przede wszystkim za zapach, pewnie w cieplejszych miesiącach byłby on dla mnie zbyt ciężki, ale teraz na grudzień jest bardzo fajny. Dla mnie największym plusem jest to, że nie muszę codziennie używać balsamu do ciała. A jeżeli już muszę (robię to, co drugi, trzeci dzień) to sięgam po...

KREM DO CIAŁA Mixa Multi-komfort
Do tanich co prawda nie należy, ale bardzo fajnie nawilża skórę, zwłaszcza tą z tendencją do przesuszania w okresie grzewczym, szybko się wchłania i ma bardzo delikatny zapach, co w szczególności mi odpowiada. 

Ostatni produkt, to właśnie ten, o którym wspominałam, że nie stosuję go zgodnie z przeznaczeniem. I mam tu na myśli...

KREM/ŻEL DO MYCIA TWARZY
Himalaya Herbals Aloe Vera Face Wash
... ale używam go do mycia rąk. Do mycia twarzy niestety mi się nie sprawdził, ponieważ był zbyt nawilżający jak dla mojej mieszanej cery. Jednak do wysuszonych i zniszczonych dłoni sprawdza się bardzo dobrze. Zostawia taki delikatny filtr, co na dłoniach mi wcale nie przeszkadza. I do tego piękny, świeży zapach: ogórkowo-aloesowy.

To są produkty, z którymi nie rozstaję się w ostatnim czasie i używam ich dość regularnie. A Ty, masz jakiś sprawdzony produkt? Ostatnio poszukuję jakiegoś fajnego żelu do mycia twarzy, który jednocześnie dobrze by oczyszczał, ale nie wysuszał cery.

9 komentarzy

  1. Ja ma właściwie dwa kosmetyki, którym jestem wierna. Mój ukochany żel oczyszczający firmy Naturalia. Kupiłam go przypadkiem, gdy otworzyli na osiedlu sklepik z naturalnymi kosmetykami i już od lat nie zamieniam na inny. A drugi to krem pod oczy firmy MakeMeBio. Natomiast poszukuję idealnego kremu do twarzy w niezbyt zabójczej cenie. Na ostatni wydałam prawie 70 zł i rewelacji nie było...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio kupiłam w aptece w dość ładnej promocji krem Avene Hydrance - to już moje chyba czwarte opakowanie, i muszę przyznać, że co jakiś czas do niego wracam. Uściski!

      Usuń
  2. Nie znałam ani jednego z tych produktów.
    A jeśli chodzi o żel do mycia twarzy, to ja mam dwa sprawdzone, które bardzo lubię - grapefruitowy z Garniera, albo matujący z Tołpa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z Tołpy faktycznie jest fajny, do Garniera niestety się zraziłam jakiś czas temu, gdy wysuszył mi dość mocno cerę.

      Usuń
  3. Również szukam jakiegoś dobrego żelu do mycia twarzy, jeżeli znajdziesz jakiś idealny, podziel się - z przyjemnością wypróbuję i ja!
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kupiłam dzisiaj kolejne opakowanie żelu do mycia twarzy z Mixy, do cery problematycznej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nic z tego nie znam, a do twarzy używam żelu z Ziaji. Nie powiedziałabym, że nie wysusza, ale ja zawsze stosuję po nim krem do twarzy z Nivei i jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja również, głównie za to, że są delikatne.

      Usuń

TOP