21 grudnia 2016

Magia pierników

Święta Bożego Narodzenia to taki czas w roku, kiedy ludzie zazwyczaj pielęgnują jakieś tradycje rodzinne - a jeżeli ich nie mają, to jest to idealny czas na zainicjowanie takich czynności, które będziecie wykonywać ze swoimi bliskimi. Rodzinne tradycje zbliżają do siebie ludzi i zacieśniają więzi.
W moim domu taką tradycją jest pieczenie pierników. I choćby nie wiadomo co się działo, pierniki po prostu muszą być, gdyż nie wyobrażam sobie bez nich Świąt. Dlaczego? Historia jest banalnie prosta. Na trzeciej randce z moim Mężem, czyli w Sylwestra 2010 roku (jak ten czas szybko leci) - dałam mu upieczone pierniki. Od tamtej pory, co roku w okresie Świąt Bożego Narodzenia Osobisty dostawał ode mnie mały pakunek z piernikami. A odkąd wzięliśmy ślub, w okresie przedświątecznym bierzemy się za wspólne pieczenie pierników. Lubię, gdy w domu pachnie piernikami, tymi wszystkimi przyprawami korzennymi, do tego jeszcze choinka z zapalonymi światełkami - i można poczuć całą magię świąt. Pierniki to dla mnie takie święta zamknięte w małym ciastku.

W tym roku ponownie sięgnęłam po przepis na pierniki, o którym pisałam jeszcze na poprzednim blogu w grudniu. Jego bazą jest mąka pełnoziarnista, a to jest dla mnie najważniejsze. Uwielbiam, gdy po domu rozchodzi się zapach tych wszystkich korzennych przypraw. W tym roku, pierniki piekliśmy wieczorem, a gdy następnego dnia rano się obudziłam, to w sypialni czułam zapach przyprawy do pierników. 


Do napisania! 

17 komentarzy

  1. Zapach pierników zwiastuje święta, u mnie też dzisiaj piernikowo :)
    Uściski świąteczne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna ta Wasza historia związana z piernikami :)
    Uwielbiam zapach tych korzennych przypraw do piernika, które w połączeniu z zapachem cytrusów i świeżej choinki, dają niesamowity klimat świąt:)
    Cieszę się, że udało się Was zakończyć remont przed świętami i uzyskać efekt WOW :)
    Pozdrawiam 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że ten mój Mąż twierdzi, że właśnie wtedy, gdy pierwszy raz je ode mnie dostał - to smakowały mu najlepiej? :)

      Usuń
  3. Nasze czekają na dekoracje. Wieczorem zrobię torebki i Tygrys obdaruje bliskich.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierniki i w ogóle przyprawy korzenne to chyba moje ulubione aromaty świąteczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje również, chociaż... po namyśle dodałabym jeszcze mandarynki :)

      Usuń
  5. Pierniczki wyglądają pysznie - a dodatkowa oprawa wizualna w postaci cotton balls tworzy niesamowity klimat :)

    Wesołych Świąt dla Was, Kochani ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię teraz, w tym okresie zapalać różnego rodzaju lampki i świeczki, dzięki temu robi się w domu przytulniej.
      Uściski!

      Usuń
  6. "Pierniki to święta zamknięte w małym ciastku" - podoba mi się :) W moim rodzinnym domu nie piekło się pierniczków, ale od kilku lat pieczemy je z moją przyjaciółką i to jest taka nasza świąteczna tradycja. A tuż przed świętami odwiedza mnie zawsze kuzynka z dziećmi i one je dekorują. I wiem, że bardzo na to czekają. To wspaniały czas, ale dużo zależy od nas, czy takim go uczynimy. Wszystkiego dobrego na święta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci bardzo lubią takie rzeczy. Gdy mieszkałam jeszcze w rodzinnym domu, to co roku przed Świętami piekłam pierniki z córką mojego kuzyna :)

      Usuń
  7. Narobiłas mi apetytu na pierniki nigdy nie pieklam. Chociaż uwielbiam ten zapach...może się skuszę bo planowałam piec ciasteczka maślane. wesołych Świąt! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo szybko robi się te pierniki z tego przepisu i wcale nie muszą długo leżakować :)

      Usuń
  8. U nas w domu raczej nie piekło się pierników, ale że mi się podobały to już chyba drugi czy trzeci raz u nas są :) Jutro chyba będę je dekorować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. za takie zdjęcia, to te pierniki nawet jakby z papieru były, to zjadłbym ze smakiem:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie umiałam się zebrać do tych pierników, ale jak już przyszło co do czego, to było cudownie - też zabraliśmy się za nie całą rodziną, a dziadek przygrywał nam kolędy na pianinie :)

    OdpowiedzUsuń

TOP