31 grudnia 2016

Podsumowanie 2016

Rok 2016 minął mi w zatrważającym szybkim tempie, i nim mrugnęłam powiekami miesiąc mijał mi za miesiącem, i styczeń zamienił się w grudzień. Nie wiem tak naprawdę kiedy minęło to ostatnie dwanaście miesięcy, ale jednego jestem pewna. Cieszę się, że ten poprzedni rok się skończył, bo niestety nie był zbyt dobry, i każdego miesiąca miałam nieodparte wrażenie, że ciągle idę pod wiatr. Nie było miesiąca, żebym nie potykała się o kłody rzucane pod nogi przez życie, i przez 3/4 roku miałam nieodparte wrażenie, że wszystko idzie nie tak, jakbym chciała. Ale nauczyłam się pokory, i zaczęłam doceniać to, co mam i to, co dostaję od życia - to dlatego powstał ten tekst, o docenianiu tego, co mamy.
POWIĘKSZENIE RODZINY
Mijający rok niestety nie przyniósł nam spełnienia największego marzenia, i nasza rodzina się nie powiększyła. Pomimo tego, że obydwoje bardzo tego pragnęliśmy i dokładaliśmy wszelkich starań - nic z tego nie wyszło. Pod koniec roku zmieniłam lekarza, i po raz kolejny leczenie, dostałam nowe leki - nie wiem co z tego wyjdzie, jakie będą skutki. Doszłam do takiego momentu, że musiałam postawić sobie pewną granicę, dlatego od pewnego czasu otwieramy się na nową drogę.

ZMIANY
W połowie kwietnia pomimo wszystkich problemów, które ciągnęły się za nami już od początku roku - potrzebowałam zmian, i w ten oto sposób powstało właśnie to oto miejsce! Zmiana nazwy chodziła za mną od dłuższego czasu, i na początku kwietnia pojawił się plan na Kreując życie! Bardzo dobrze czuję się w tym oto miejscu, i dziękuję Wam za to, że tworzycie je razem ze mną.

TU I TERAZ
Wszystkie problemy, zwłaszcza te, które pojawiły się na samym początku roku spowodowały, że zaczęłam jeszcze bardziej doceniać to, co mam i koncentrowałam się na tym, co jest tu i teraz. Dzięki temu swoją uwagę poświęcałam nie tylko tym sprawom, które były najważniejsze w danej chwili, ale także zrobiłam krok do przodu starając się żyć teraźniejszością. Z tego powodu na blogu pojawiła się seria wpisów z kategorii Lubię! i zaczęłam jeszcze bardziej doceniać drobne rzeczy w codzienności, które po prostu najzwyczajniej w danym miesiącu sprawiały mi radość.

PRZYSZŁOŚĆ
Pomimo tego, że z jednej strony co chwilę miałam pod górkę, i już na początku grudnia cieszyłam się, że rok zbliża się ku końcowi, to z drugiej strony, był to rok ciężkiej pracy samej w sobie i pracy nad sobą, co dało mi bardzo dużo satysfakcji. W tym roku mam zamiar wprowadzić pewne zmiany w swoim życiu, rozpocząć nowe projekty, ale na wszystko potrzeba czasu. Poza tym wydaje mi się, że czasami lepiej poczekać z realizacją pewnych planów, niż realizować je po omacku. 

52 KSIĄŻKI?
Na samym początku ubiegłego roku napisałam tekst o czytaniu książek, i moich spostrzeżeniach na temat samego czytania. W roku 2015 przeczytałam 18 książek, dla jednych to mało, dla innych to dużo, a moim postanowieniem na 2016 było po prostu czytanie książek samo w sobie. I choć zapisałam się to wydarzenia: Przeczytam 52 książki w 2016 roku, to moim celem nie była koniecznie taka ilość. Chciałam po prostu więcej czytać, a czytanie miało sprawiać mi przyjemność. I tak właśnie było! Łącznie przeczytałam 31 książek, wśród których odkryłam twórczość Remigiusza Mroza. Jeżeli jesteś ciekawy, po co sięgnęłam w ubiegłym roku, to zapraszam Cię tutaj - możesz tam zobaczyć wszystkie książki, które przeczytałam. Jaki będzie mój cel na 2017? Tego jeszcze nie wiem...

Końcówka roku to był dla mnie czas, który mam zamiar pielęgnować właśnie teraz w tych najbliższych tygodniach Nowego Roku. Zwalniać wtedy, kiedy tylko mogę, ładować energię, aby móc efektywnie działać i planować najbliższy czas, wyciszyć się i czuć ten wewnętrzny spokój tak długo, jak tylko będzie to możliwe. Żyć tak, jak tego chcę, nazywać rzeczy po imieniu, i żyć w zgodzie z samą sobą, w swoim własnym tempie.

A Tobie jak minął 2016 rok?

8 komentarzy

  1. Wszystkich banków i marzeń nie da się osiągnąć natychmiast, ale najważniejsze jest to by starać się osiągać to w najlepszy możliwy sposób i to robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj rok byl dobry :-) ciesze sie jednak, ze juz lada chwila powitamy 2017. Nowe cele, nowe dazenia, nowe plany. Bedzie sie dzialo :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie miniony rok był najlepszym w życiu! Mam nadzieję, że nowy będzie równie łaskawy, a Tobie życzę, by przyniósł spełnienie wszystkich marzeń i planów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dla mnie również ten rok nie należał do najprzyjemniejszych (pisałam o tym na swoim blogu), a w Nowy Rok wkraczam z nadzieją na lepszy czas :-) Tobie również życzę spokoju i pogody ducha, zwolnienia tempa oraz by wszelkie Wasze plany realizowały się po Waszej myśli! pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystko jest w naszych głowach: zarówno ograniczenia ale i osiągnięcia, możliwości. Sięgaj więc po to, co będzie Cię ubogacać, wspierać i pchać na przód ku przeznaczeniu, które nigdy nie odkrywa przed nami kart aż do ostatniej chwili!
    Bądź szczęśliwa i bądź Swoim Najwierniejszym Przyjacielem.
    Tego wszystkiego Ci życzę;
    Renia.

    OdpowiedzUsuń
  6. No to życzę Ci, żeby te nowe plany i projekty wypaliły i żebyś na koniec 2017 roku mogła byś z siebie dumna :) 30 książek to prawie 2x więcej niż w 2015 :) Ja też koło 30 przeczytałam w tym roku, więc żółwik :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To życzę Ci, by ten 2017 był lepszy od poprzedniego i żebyś miała teraz z górki :) A u mnie w 2016 było raz lepiej, raz gorzej, raz miałam dużo energii i pomysłów, a chwilę potem już nic się nie układało. Mam nadzieję, że ten nowy rok będzie lepszy i dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kamilo, z całego serca życzę Ci, aby ten rozpoczynający się rok był dla Ciebie i Twojego męża pasmem sukcesów i radości. Niech będzie magiczny, kolorowy, pełen spełnionych marzeń i zdrowy. ♥

    OdpowiedzUsuń

TOP