20 marca 2017

A. Sakowicz
Już nie uciekam

Odkąd pamiętam zawsze lubiłam książki, a czytanie sprawiało mi dużo przyjemności. Nie zawsze miałam czas na to, aby przysiąść i poczytać, ale w tym roku staram się nad tym pracować. W ostatnim czasie w moim domu pojawiło się kilka nowych książek, a niestety mam tak, że muszą one swoje odczekać w kolejce, zanim po nie sięgnę. Jednak z tą książką było zupełnie inaczej...

Anna Sakowicz Już nie uciekam.
... poczynając od tego jak do mnie trafiła. Któregoś dnia, gdy wróciłam do domu czekała na mnie niespodzianka od Ani Sakowicz - jej najnowsza książka "Już nie uciekam", którą mogłam się cieszyć i przeczytać jeszcze przed premierą. 

Ania - jeszcze raz bardzo Ci dziękuję!


Na początku myślałam, że będę musiała najpierw nadrobić zaległości i przeczytać dwa poprzednie tomy "Trylogii Kociewskiej", ale podczas rozmowy Ania powiedziała mi, że książkę pisała w ten sposób, że nie trzeba trzymać się kolejności w czytaniu i spokojnie mogę zacząć od trzeciego tomu. Gdy się o tym dowiedziałam, nie czekałam długo i wieczór spędziłam przy kubku ciepłej herbaty w towarzystwie Joanny - głównej bohaterki. I nie wiem co takiego jest w książkach Ani, że niezależnie od tego, jaki porusza temat - jej książki czyta się po prostu lekko i przyjemnie. 

Nie wiem, co się działo w poprzednich częściach (muszę to nadrobić!), ale w "Już nie uciekam" Joanna wraz z córką Lusią przeprowadza się na Kociewie do swojej cioci i planuje spełnić swoje marzenie, które związane jest z otwarciem własnej, bardzo klimatycznej kawiarni. Jednak, gdy już udało się Joannie znaleźć lokal z fajną lokalizacją i bardzo przystępnej cenie okazało się, że wiele lat wcześniej ktoś popełnił w tym miejscu samobójstwo. I wtedy do akcji wkracza ciocia Zosia wraz ze swoimi znajomymi. Zresztą ciocia Zosia w duecie wraz ze swoją koleżanką, panią Jadzią niejednokrotnie spowodowały, że podczas czytania zaczynałam się po prostu głośno śmiać. Jednak prócz śmiechu, który się pojawiał u mnie podczas czytania książki, niejednokrotnie dochodziło do takich momentów, kiedy to się wzruszałam, zwłaszcza w tych fragmentach, gdzie były opisywane losy dzieci z hospicjum.

"Już nie uciekam" to kolejna powieść Anny Sakowicz, która wzbudza wiele emocji podczas czytania. Książkę czyta się bardzo szybko, jej przeczytanie zajęło mi zaledwie dwa wieczory. Czytając miałam nieodparte wrażenie, że Joanna zawiera kilka cech autorki dzięki czemu czytało się jeszcze lepiej. Moją uwagę w książce zwróciły także relacje międzyludzkie - między Joanną, a jej córką Lusią, a także nią, a jej rodzicami (zwłaszcza mamą).

14 komentarzy

  1. Muszę po tę książkę sięgnąć :) U mnie co chwilę pojawia się w domu jakaś nowa książka...jak nie papierowa to na czytniki (oj ten abonament na Legimi), tylko czasu nie przybywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, Ty to w ogóle jesteś taki... mol książkowy pełną parą :)

      Usuń
  2. A ja żałuję bardzo, bo ostatnio mam bardzo mało czasu na czytanie...
    Pozdrawiam wiosennie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście staram się znaleźć kilka chwil w tygodniu, aby poczytać. Już nie mogę sobie pozwolić na codzienne czytanie tak jak w styczniu, ale nadal staram się czytać w miarę regularnie.

      Usuń
  3. Jesteś już drugą osobą, która chwali książki Pani Ani, a że często nasze gusta czytelnicze się pokrywają, więc ufam Twojemu poleceniu. ;) Muszę nadrobić tę książkową zaległość, bo nic jeszcze nie czytałam tej autorki.

    PS Kamila, pamiętam, że obiecałam Ci przesłać moją ubiegłoroczną listę książek. Wciąż o niej pamiętam! Tylko ostatnio ciągle coś staje mi na drodze, aby to zrobić. :/ Jednak, gdy już się zmobilizuję, to Ci ją prześlę. Obiecuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie Ola - nie śpieszy się :)
      Ostatnio jestem tak zabiegana, a cała sterta książek i tak czeka na przeczytanie, zarówno na półce, jak i na czytniku. Swoją drogą ostatnio zaczęłam ponownie wypożyczać książki z biblioteki.
      Uściski!

      Usuń
  4. Zgadzam się, książki Ani mają piękny klimat i warto po nie sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę w końcu sięgnąć po jakąś książkę spod Twojej ręki :)

      Usuń
  5. To na pewno wspaniałe móc poznać autorkę czytanej książki. Myślę, że każdy pisarz przemyca w swych utworach kawałek siebie ;) myślę że na pewno wkrótce sięgnę po którąś z pozycji A.Sakowicz. A którą poleciłabyś mi na początek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam Tobie przed chwilą wiadomość e-mail :)

      Usuń
  6. A ja jeszcze niczego od Ani nie czytałam - choć dużo słyszałam na temat jej książek, i to w samych superlatywach. Muszę wreszcie po nie sięgnąć - tylko kiedy, kiedy, KIEDY ?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, czasami trudno znaleźć chwilę dla siebie, żeby zaszyć się gdzieś na chwilę i poczytać. Mistrzem w wykorzystywaniu każdej takiej sytuacji jest mój Mąż, który potrafi czytać nawet stojąc w kolejce w sklepie :)

      Usuń
  7. Ja jeszcze nie czytałam żadnej jej książki. Dopisuję do listy w takim razie :)

    OdpowiedzUsuń

TOP