17 czerwca 2017

Jak być szczęśliwym?

Łapię każdą drobną chwilę codzienności. Późnymi popołudniami zaszywam się na naszym małym balkonie i czytam książki. Znajduję czas, aby napić się kawy, po którą w ostatnim czasie sięgam dość regularnie. Zwalniam wtedy, kiedy tylko mogę sobie na to pozwolić i staram się zapamiętać każdą chwilę, kiedy czuję się szczęśliwa.

BIEG PRZEZ ŻYCIE

Czasami ludzie pędzą w swojej codzienności twierdząc, że wiele im brakuje do tego, aby poczuć się szczęśliwym. A może warto być szczęśliwym tu i teraz? Docenić to wszystko co dostajemy od życia, cieszyć się prostymi chwilami, być po prostu wdzięcznym. Im jestem starsza, tym z większą pokorą podchodzę do życia. Wiem, że w najmniej odpowiednim momencie potrafi ono niejednokrotnie nas zaskoczyć, wywracając naszą codzienność do góry nogami. Czasami potykamy się o różnego rodzaju kłody porozrzucane przez życie w naszej codzienności. Często się wtedy przewracamy, ale prędzej czy później wstajemy, otrzepujemy kolana i biegniemy dalej. To właśnie w takich chwilach dobrze jest przypomnieć sobie, czym tak naprawdę dla nas jest szczęście. Czy to ciągłe pędzenie ku spełnianiu marzeń? Czy może docenianie tego, co mamy? 

REALIZACJA MARZEŃ, A SZCZĘŚCIE

Zdarza się tak, że człowiek podchodzi do poczucia szczęścia wyobrażając sobie, że poczuje się szczęśliwy w momencie kiedy wybuduje dom lub kupi nowy samochód. A gdy dochodzi już do tego momentu, kiedy przeprowadza się do wybudowanego domu lub wsiada za kierownicę nowego samochodu nie czuje tego szczęścia, tylko odczuwa przerażającą pustkę. Dlatego naprawdę warto cieszyć się z tego, co jest tu i teraz. Z drobnych codziennych chwil, wypitej kawy w ulubionym kubku, spędzenia czasu z najbliższymi, a nawet z pójścia na spacer. Jeżeli nie potrafimy cieszyć się z tak małych rzeczy, to nie będziemy cieszyć się z tych większych. Szczęście nie przychodzi samo, często musimy nad nim pracować i jest to ciężka praca. Jest to praca nad samym sobą.

CODZIENNOŚĆ

Bywają takie dni, kiedy zatracam się w takim codziennym biegu i pędzę, starając się zrealizować sto procent swojego planu, dokładając wszelkich starań, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. Jednak nauczyłam się czegoś nowego. Odpuszczania samej sobie. Czasami zostawiam część pracy na następny dzień, jeżeli tylko mogę sobie na to pozwolić. Jak się okazuje: nic złego się nie dzieje, świat się nie zawala, a ja najzwyczajniej w świecie mam chwilę na to, aby celebrować codzienność i znajdować szczęście w najprostszych, codziennych czynnościach. Kiedyś nie wyobrażałam sobie soboty bez gruntownego sprzątania, dziś podchodzę do tego trochę luźniej i czuję się z tym lepiej. 

To jest mój sposób na bycie szczęśliwą. Celebrowanie codzienności, znajdywanie chwili dla siebie, odpuszczanie samej sobie. Koncentrowanie się na tym, co jest tu i teraz, aby jeszcze bardziej doceniać codzienność i odnajdywać małe radości.

A jaka tajemnica kryje się za Twoim szczęściem?

4 komentarze

  1. Dokładnie - umiejętność doceniania tego, co mamy i cieszenie się tym, co tu i teraz to klucze do szczęścia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą w zupełności! Tak często nam się wydaje, że nasze szczęście zależy od nowych ciuchów, wycieczki, samochodu itd. a kiedy już to mamy... znajdujemy kolejne wymaganie do szczęścia.
    Dodatkowo czekając aż to szczęście w końcu do nas przyjdzie tracimy szansę na przeżywanie naszego życia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Często zamiast cieszyć się z tego co jest tu i teraz, myślimy, że dopiero to, co będzie da nam szczęście. A tak może nie być.
    Mi ostatnio jakoś brakuje czasu na książkę. Ale 4 dni i tydzień urlopu. Już nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim odczuciu coś takiego jak "pełnia szczęścia" zwyczajnie nie istnieje - bo zawsze znajdzie się coś, czego nam do niej brakuje, czego jeszcze nie mamy, co jeszcze chcielibyśmy osiągnąć. Dlatego trzeba wiedzieć, kiedy przestać biec i zacząć doceniać to nasze "tu i teraz" - a wtedy niewykluczone, że szczęście samo łatwiej znajdzie do nas drogę :)

    OdpowiedzUsuń

TOP