15 lipca 2017

Moje miejsce

Dziwne jest tegoroczne lato... dość chłodne i niezbyt ciepłe. Zabiegane od rana do wieczora, że czasami nie wiem w co ręce włożyć. Do tego cały wachlarz najróżniejszych emocji, nie tylko tych pozytywnych, ale i negatywnych. Odreagowuję zakładając słuchawki na uszy, słuchając muzyki i podśpiewując pod nosem - to mój najszybszy sposób na pozbycie się negatywnych emocji i świetnie sprawdza się podczas domowych obowiązków.


Jednak gdy przychodzi taki dzień jak dziś. Leniwe sobotnie popołudnie staram się nie myśleć ani o problemach, ani o piętrzących się rzeczach do zrobienia i załatwienia w "szufladce". Staram się zwolnić i chłonąć każdą chwilę. Nieśpiesznie przygotować obiad. Przesadzić kwiaty, które mają już mało miejsca w doniczkach. Zrobić porządek w przyprawach. A późnym popołudniem znaleźć czas dla siebie i zaszyć się w ulubionym miejscu - na balkonie.





Wtedy nie potrzebuję wiele - wystarczy aktualnie czytana książka, woda z miętą, a nawet samo "bycie" i słuchanie śpiewu ptaków. Wyciszam się i odzyskuję wewnętrzną równowagę, która im jestem starsza, tym jest dla mnie ważniejsza. Lubię ten stan, kiedy czuję wewnętrzny spokój. 

Jestem szczęśliwa. Lubię swoje życie i choć czasami myślę, że mogłabym żyć jeszcze bardziej - to cieszę się z tego, gdzie jestem. I choć czasami tracę równowagę, i momentami mam wrażenie, że problemy mnie przerastają, to wiem, że nie jestem sama. Mam Jego. Mojego Męża, na którego mogę zawsze liczyć. 

A Ty? Masz takie swoje miejsce, gdzie potrafisz się wyciszyć?

8 komentarzy

  1. ja jak mam taki dzień troszkę melancholijny to idę do parku pobiegać i odreagować wszystkie stresy poprzez wysiłek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ten post jest mi bliski ;)Począwszy od tego, że z niczym nie zdążam ostatnio i czasu ciągle mało, przez przyprawowe porządki (ja swoje ułożyłam w dużym koszyku alfabetycznie i teraz już nigdy nie szukam:)) po ten relaks z książką lub blogiem na balkonie. Nawet kwiaty mamy podobne - lobelia i surfinia u mnie też w tym roku zagościły. Pozdrawiam i więcej takich chwil tego lata życzę;) Lidia

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne masz widoczki, domyślam się, że to Twój ogród? Moje miejsce to raczej dom rodzinny na wsi, gdzie mogę odpocząć od miejskiego zabiegania, problemów, hałasu.

    OdpowiedzUsuń
  4. pewnie, że mam takie miejsce :) lato może niezbyt korzystne pod względem aury, ale wypoczynek musi byc :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muzyka faktycznie jakoś łagodzi i ujarzmia emocje, więc warto ją stosować :)
    Przyjemne z pożytecznym.
    A posiedzieć na balkonie to też czysta przyjemność.
    Uściski i dużo radości Ci życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przelałaś ten Swój spokój na cały post. Czytając czuło się ten balkon, ciszę i słyszało śpiew ptaków. I zachwyciłaś mnie pomysłem kwiatów w łubiance. Od kilku dni chodzę z zamiarem zrobienia porządku z moimi kwiatami na balkonie i ten pomysł - pozwól, że pożyczę :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne kolory na balkonie 😀 w takim otoczeniu przyjemniej spędza się czas. Ja ostatnio znowu dokupiłam sadzonki-tym razem duże czerwone i żółte begonie, które ostatnio są moim no1 ;)
    Przyjemnego weekendu 😙☺

    OdpowiedzUsuń

TOP